
W październiku na osiedlach Rzeszowa: Grota-Roweckiego i 1000-lecia uruchomiono Strefę Płatnego Parkowania. Przy wielu ulicach podstrefy się sprawdzają, lecz zdarzają się odcinki, gdzie kierowcy, aby uniknąć opłat blokują chodniki parkując gdzie popadnie. Zdaniem mieszkańców, miasto „zapomniało” także wyznaczyć parkingi przy niektórych ulicach.
Nowa Strefa Płatnego Parkowania, która funkcjonuje od ponad dwóch tygodni ma docelowo ułatwić parkowanie mieszkańcom Rzeszowa. Podstrefa czerwona obejmie obszar pomiędzy ul. Dąbrowskiego, Wincentego Pola a Bulwarową, a podstrefa zielona pomiędzy ul. Siemieńskiego, Maczka, Lubelską a Gołębią. Idea uruchomienia podstref na obu osiedlach wydaje się być słuszna, lecz mieszkańcy mają sporo wątpliwości co do jej wdrożenia. W przypadku osiedla Grota-Roweckiego, w trakcie dnia, wiele miejsc postojowych objętych strefą stoi pustych, natomiast przyjezdne pojazdy zajmują miejsca …na chodnikach. – Blokują przejazd, bo nie chcą zapłacić za postój, a pieszy ma problem z poruszaniem się – irytuje się pan Rafał, czytelnik „Super Nowości”. Taka sytuacja jest szczególnie widoczna na ul. Hetmańskiej. Co na to miasto? – To mieszkańcy prosili prezydenta o ustanowienie strefy na osiedlu. Pracownicy MATiP-u mogą kontrolować pojazdy i pobierać dodatkowe opłaty w obrębie wyznaczonych miejsc, w związku z czym nie jest możliwym ukaranie kierowcy parkującego na chodniku, poza obszarem – mówi Jerzy Tabin, dyrektor Miejskiej Administracji Targowisk i Parkingów w Rzeszowie.
To strefa przyszła do nas, a nie my do strefy
Wielu mieszkańców osiedla Grota-Roweckiego zastanawia się także dlaczego na niektórych ulicach nie wyznaczono miejsc parkingowych? – Na ul. Lenartowicza spora część drogi nie została oznaczona, podobnie jest z ul. Staszica, gdzie i tak codziennie parkują kierowcy – mówią rzeszowianie. Jak słyszymy w odpowiedzi MATiP-u, wyznaczenie miejsc przy ul. Staszica, w rejonie placu Śreniawitów „byłoby niezgodne z rozporządzeniem Rady Ministrów”.
Narzekają także mieszkańcy osiedla 1000-lecia. Jak tłumaczą, wiele osób o uruchomieniu strefy dowiedziało się pod koniec września i nie wszyscy wyrażają na nią zgodę. – Dlaczego musimy płacić za abonamenty? Mieszkamy tu od wielu lat, a teraz ktoś nagle nakłada na nas opłaty. To strefa przyszła do nas, a nie my do strefy – wskazuje pani Monika, czytelniczka „Super Nowości”. Mieszkańcy pytają ponadto, czy ktokolwiek przeprowadzał badania ruchu na osiedlu, na podstawie której podjęto decyzję o ustanowieniu strefy? – Kolejna sprawa dotyczy tego, dlaczego na osiedlu 1000-lecia godzina parkowania jest droższa niż na osiedlu Grota-Roweckiego – zastanawiają się rzeszowianie. Pytań jest sporo, odpowiedzi już mniej. Do sprawy wrócimy.
Kamil Lech



7 Responses to "Mieszkańcy narzekają na nowe podstrefy parkowania"