Mieszkańcy nie chcą zabudowy Żwirowni

Zdecydowana większość miłośników wypoczywania nad Żwirownią, nie chciałaby, aby naprzeciwko plaży powstały wysokie bloki. Fot. Facebook/Forum Rzeszowskich Inwestycji

Nasz ostatni artykuł dotyczący możliwej budowy trzech 10-piętrowych bloków w rejonie kąpieliska Żwirownia wzbudził olbrzymie emocje. Wielu czytelników podkreśla, że tak atrakcyjne miejsce powinno pozostać terenem zielonym lub zaadaptowanym pod obszar rekreacyjno-wypoczynkowy. Postanowiliśmy zapytać radnych miasta oraz przechodniów co sądzą o temacie potencjalnej zabudowy brzegu Żwirowni.

W ostatnich miesiącach wielokrotnie informowaliśmy czytelników „Super Nowości” o planowanych dużych inwestycjach mieszkaniowych w różnych częściach miasta, w tym także w jego ścisłym centrum. Rzeszowianie oprotestowywali już m.in. temat budowy dwóch 17-piętrowych wieżowców przy ul. Krakowskiej, bloków przy ul. Spacerowej (Zalesie) czy 18-piętrowego apartamentowca przy ul. Lewakowskiego. Ponadto mieszkańcy Nowego Miasta od lat walczą o ustanowienie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego w rejonie brzegu Wisłoka, aby uchronić teren właśnie przed wysokimi wieżowcami. Kilka dni temu prawdziwą burzę wywołała informacja o możliwej budowie trzech 10-piętrowych bloków w rejonie kąpieliska Żwirownia (między zbiornikiem a ul. Kwiatkowskiego). O sprawie poinformowano na facebookowej grupie Forum Rzeszowskich Inwestycji. Pod postem internauci irytowali się, wskazując, że niedługo w Rzeszowie „ludzie z blokowisk pójdą wypoczywać pod inne bloki” oraz, „że tylko kasa się liczy”. Zdaniem wielu mieszkańców, obszar nad Żwirownią powinien pozostać terenem zielony przeznaczonym na cele rekreacyjne i wypoczynkowe.

Korek na ul. Kwiatkowskiego

Ewentualna budowa nowych bloków w rejonie Żwirowni będzie także wiązać się z większą liczbą samochodów na Drabiniance. To niezbyt optymistyczna informacja mając na uwadze już dziś zakorkowaną niemal do granic możliwości ul. Kwiatkowskiego. Do centrum miasta drogą dojeżdżają mieszkańcy nie tylko Drabinianki, ale także Budziwoja czy ościennych sołectw. – Już dziś trzeba tam stać w gigantycznych korkach – denerwuje się pan Jacek, mieszkaniec Rzeszowa.

Na internetowym forum padło pytanie dlaczego wydano warunki zabudowy na inwestycje? – To obowiązkowa procedura, a miasto wydało decyzję o warunkach zabudowy, co oznacza, że w tym konkretnym miejscu mogą zostać wybudowane trzy 10-kondygnacyjne wieżowce oraz jeden budynek usługowy – odpowiada Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa. – Teren nad Żwirownią należy w części do osób prywatnych a w części do dewelopera. Właściciele będą decydować w jaki sposób zagospodarować działki – dodaje. Jaki deweloper otrzymał warunki zabudowy? – Tej informacji nie możemy udzielić – słyszymy w ratuszu.

Szkoda zieleni”

Co o temacie potencjalnej zabudowy Żwirowni sądzą radni Rzeszowa? – To niewątpliwie zła tendencja rozwoju Rzeszowa, ale dopóki nie będzie woli prezydenta miasta na konkretną zmianę, do tego czasu nic nie będzie można zrobić. Miasto jest zobowiązane do wydawania „wuzetek”, ale można przeprowadzać tę procedurę w taki sposób, aby zwracać uwagę m.in. na to czy bloki np. pasują do otoczenia i jak będą oddziaływać na dany obszar – wskazuje Andrzej Dec, przewodniczący Rady Miasta Rzeszowa. Podobnie zdanie w sprawie przedstawia szef klubu PiS, Marcin Fijołek. W jego ocenie, klub PiS od dawna optował za wybudowaniem w rejonie Żwirowni dużego parku i terenów zielonych. – Miasto od lat traci zielone cenne tereny. Trzeba było objąć je miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, lecz teraz wydaje się, że już niewiele by to zmieniło. Szkoda – tłumaczy Fijołek. Zdaniem Daniela Kunysza, radnego z ramienia Rozwoju Rzeszowa, największym problemem po ewentualnym wybudowaniu bloków będzie zakorkowana ul. Kwiatkowskiego. – Ewentualna zabudowa tego terenu to jeszcze pokłosie decyzji wcześniejszej kadencji rady miasta, która wyraziła zgodę na zamianę działek (znad Wisłoka właśnie na teren przy Żwirowni) z deweloperem. Teraz pozostaje jedynie negocjować z nim przyjazną zabudowę tego obszaru. To ważne, także w kontekście zakorkowanej ul. Kwiatkowskiego – mówi Kunysz.

Kamil Lech

27 Responses to "Mieszkańcy nie chcą zabudowy Żwirowni"

Leave a Reply

Your email address will not be published.