Mieszkańcy Nienadówki będą protestować do skutku

Zdesperowani mieszkańcy Nienadówki blokowali krajową „dziewiętnastkę” dwukrotnie. Nie wykluczają kolejnych protestów w drugiej połowie sierpnia. Fot. Artur Getler
Zdesperowani mieszkańcy Nienadówki blokowali krajową „dziewiętnastkę” dwukrotnie. Nie wykluczają kolejnych protestów w drugiej połowie sierpnia. Fot. Artur Getler

NIENADÓWKA. Sprawa wykupu ziemi pod S19 wciąż nie rozwiązana.

Wciąż nie udało się rozwiązać sporu wokół odszkodowań za nieruchomości przeznaczone pod budowę S19 na terenie Nienadówki. Kolejne pisma, petycje, rozmowy z urzędnikami i protesty nie dają skutku.

Już dwukrotnie niezadowoleni mieszkańcy Nienadówki blokowali ruch na krajowej „dziewiętnastce”. W protestach za każdym razem brało udział ponad 100 osób. Rozmawiali z wojewodą podkarpacką, przedstawicielami rzeszowskiego oddziału GDDKiA, parlamentarzystami. Ich protest odbija się echem w Warszawie, ciągle jednak bez skutku.

Protest i petycje są wynikiem braku porozumienia ws. odszkodowań za grunty i budynki, jakie mają być zabrane pod budowę drogi ekspresowej S19. Chodzi o budowę odcinka S19 ze Stobiernej do Sokołowa Małopolskiego. Budowa ruszy wiosną lub latem 2015 roku. Mieszkańcy, którzy mają zostać wywłaszczeni, pogodzili się z tym faktem i chcą oddać swoje nieruchomości. Mają tylko jedno oczekiwani: chcą dostać pieniądze z odszkodowania teraz, by mogli w spokoju zbudować lub kupić domy, zanim będą musieli opuścić obecne.

Według odpowiedzi, jakie otrzymali, jedyną podstawa prawną do wypłaty odszkodowań jest specustawa drogowa. Procedury w niej przewidziane mówią, że odszkodowania będą wypłacane dopiero po uprawomocnieniu się ZRID-u, czyli Zezwolenia na Realizacje Inwestycji Drogowej. Oznacza to, że mieszkańcy dostaną pieniądze miesiąc przed opuszczeniem swoich domów.

Wojewoda podkarpacka, Małgorzata Chomycz-Śmigielska, przedstawiła osobiście wicepremier Elżbiecie Bieńkowskiej sytuację właścicieli nieruchomości położonych w Nienadówce. Wicepremier Bieńkowska zadeklarowała, że Ministerstwo Rozwoju i Infrastruktury przeanalizuje wszelkie aspekty sprawy i przekaże do wojewody oficjalne stanowisko.

W tej chwili mieszkańcy Nienadówki wciąż czekają na rozwój sprawy. Zapowiedzieli, że zawieszają protesty do połowy sierpnia, kiedy to po raz kolejny chcą spotkać się z wojewodą.

Artur Getler

Leave a Reply

Your email address will not be published.