
RZESZÓW. Wiosną w Rzeszowie ma stanąć jeszcze 20 nowych klimatyzowanych wiat autobusowych.
Prace przy stawianiu nowych wiat autobusowych na placu Wolności dalej trwają. Wyglądają one identycznie, jak ta przy rondzie Pakosława nieopodal ul. Lisa-Kuli. Pięciomodułowa wiata ma być wyposażona w oświetlenie, ogrzewanie zimą i chłodzenie latem, system fotowoltaiczny oraz gabloty na rozkłady jazdy. Druga czteromodułowa ma być oświetlana. Koszt wszystkich trzech, łącznie z tą na Lisa-Kuli to ponad 343 tys. zł. Jednak mieszkańcy z nowych przystanków nie są zadowoleni.
– Myślałem, że jak już będą je wymieniać, to zrobią duże, a tam niewiele osób się zmieści. Po co wydawać pieniądze na coś, co nie jest praktyczne? Może miasto pomyśli, żeby postawić tam jeszcze jedną zwykłą wiatę zamiast ogrzewanej? Zawsze to byłoby lepiej niż stać na deszczu – mówi Ryszard z os. Nowe Miasto.
– Te ogrzewane wiaty są za małe. Na Lisa-Kuli ludzie stoją na zewnątrz, bo w środku panuje ścisk. Na placu Wolności będzie gorzej niż było, bo z dwóch starych wiat zrobili może półtorej, a ludzie w starych się nie mieścili. Jak chcą stawiać, to niech stawiają, żeby były praktyczne, a jak mają robić tylko na pokaz, to niech stoją stare, bo są większe – komentuje Bartosz.
O sytuację na przystanku na placu Wolności zapytaliśmy w Ratuszu. Przekazaliśmy głosy niezadowolonych mieszkańców.
– W przyszłym roku chcemy jeszcze postawić wiosną ok. 20 klimatyzowanych wiat, w tym jedną na placu Wolności – mówi nam Maciej Chłodnicki, rzecznik prasowy prezydenta.
Dołożenie kolejnej wiaty ma rozwiązać problem zbyt małej ilości miejsca.
Katarzyna Szczyrek



5 Responses to "Mieszkańcy: – Nowe wiaty są za małe"