
RZESZÓW. Radni zapowiadają uchwałę, która zablokuje inwestycję na Nowym Mieście.
Mieszkańcy os. Nowie Miasto stanowczo protestują przeciwko wybudowaniu drogi, która miałaby przebiegać przez sam środek ich osiedla – od ul. Kozienia do drogi obok Millenium Hall. Planowana droga miałaby zająć zielone tereny, plac zabaw, część boiska oraz siłownię plenerową.
Mieszkańcy zbierają podpisy przeciwko inwestycji. – Mamy ponad 2 tys. – mówi mieszkanka osiedla. – Jeżeli tędy pójdzie droga, my nie będziemy mieli czym oddychać, a nasze dzieci nie będą się miały gdzie bawić. Mamy tutaj różne spotkania, pikniki. Nie wyobrażam sobie, żeby nam to odebrali – podkreśla kobieta. Protestujący zauważają, że chodzi także o kwestię bezpieczeństwa. Droga ma bowiem biegnąć między szkołą i przedszkolem. Obecnie rodzice wysyłają dzieci same do szkoły, bo tutaj jest bezpiecznie. W przyszłości będzie to niemożliwe.
Inwestycji nie popierają też radni PiS. – Klub radych PiS zamierza złożyć na najbliższą sesję rady miasta projekt uchwały, w którym w sposób prewencyjny zabezpieczy te tereny przed jakąkolwiek zabudową drogi – mówi radny Marcin Fijołek. – Chcemy uchwalić miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego tego terenu z przeznaczeniem pod rekreację, zabezpieczyć ten teren przed budową nowego połączenia drogowego i przed budową nowych budynków mieszkalnych – dodał.
Droga przecinająca największe osiedle w Rzeszowie, w którym mieszka ok. 15 tys. osób jeszcze bardziej zwiększy ruch. – Moim zdaniem to bardzo niedobra inwestycja budowanie drogi łączącej dwie bardzo ruchliwe ulice. Spowoduje, że osiedle Nowe Miasto straci cenne tereny, których jest tu bardzo mało, a na których można by urządzić park, tereny rekreacyjne, gdzie można dobrze spędzić czas z rodziną – mówi poseł i jednocześnie kandydat na prezydenta Rzeszowa Wojciech Buczak. – Z powodów obiektywnych na tym osiedlu o wiele trudniej zorganizować takie obiekty jak park, miejsca parkingowe, ale jestem przekonany, ze można to zrobić – przekonuje Buczak.
Wioletta Kruk



18 Responses to "Mieszkańcy Nowego Miasta nie chcą drogi w środku osiedla"