
RZESZÓW. Autobusy będą jeździły tak jak chce ZTM, czy jak chcą pasażerowie?
W czwartek odbędzie się długo oczekiwana rozmowa między przedstawicielami rad osiedli i Zarządem Transportu Miejskiego. Czy przewodniczący wyjdą ze spotkania zadowoleni? Czy pokrzywdzeni mieszkańcy odzyskają potrzebne im połączenia autobusowe?
To już drugie takie spotkanie w Zarządzie Transportu Miejskiego. Po pierwszym, które odbyło się jeszcze w końcu czerwca, mieszkańcy nie byli zadowoleni. Wówczas dyrekcja zapowiadała, by lipiec był miesiącem próbnym. I zaczęło się. Od 1 lipca nowymi trasami ruszyły linie: 2, 6, 16, 15, 10, 40 oraz 36. Stworzono linię 33 i 38, a także zmieniono ilość dziennych kursów autobusów 3, 9, 20, 22, 25 oraz L. Po fali protestów ze strony mieszkańców, 1 sierpnia ZTM zmieniło trasy „6” i „10”.
– Nasze prośby w ogóle nie zostały wysłuchane – mówi Jolanta Kaźmierczak, przewodnicząca Rady Osiedla F. Kotuli. – Będziemy walczyć o połączenie z ul. Dąbrowskiego, ul. Hetmańską i ewentualnie al. Rejtana. Dyrektor obiecywał na tym spotkaniu, że zostaną nam przedstawione centra przesiadkowe, ale przesiadanie się rano, kiedy trzeba dotrzeć do pracy, szkoły, wydłuży tą podróż z np. 15 do 40 minut – tłumaczy. – A w takim mieście komunikacja miejska powinna dowozić ludzi do ważniejszych punktów miasta, a nie do centrów przesiadkowych.
Mieszkańcy os. F. Kotuli jeszcze przed wprowadzeniem zmian z 1 lipca wnosili o kursy linii „36” w niedziele, większą liczbę kursów w dni robocze i dodatkową linię, bo wielu, zwłaszcza starszym osobom, brakowało połączenia do szpitala przy ul. Lwowskiej.
– Dostaliśmy tę „16”, którą można dojechać na ul. Lwowską – mówi Kaźmierczak. – Ale zabrano nam „6” i „36”. Tamte autobusy nam odpowiadały i będziemy też walczyć o większa liczbę kursów – dodaje. Powrotu „36” chcą też ludzie mieszkający na os. gen. Władysława Andersa. W obronie starej linii „40” będą walczyć mieszkańcy ul. Strzelniczej, Krajobrazowej, Panoramicznej i Krakowskiej.
Mieszkańcy os. Kmity i Słocina nie do końca zadowoleni
– Odzyskaliśmy „10”, ale w tak znikomym zakresie, że zastanawiam się, czy to „odzyskanie”, czy ta „10” została nam zwrócona tylko na otarcie łez – mówi Halina Barszcz, przewodnicząca Rady Osiedla Kmity. – Chcemy, żeby częściej jeździły te autobusy. Np. „40” ma tylko 9 kursów w ciągu dnia i to w dni robocze tylko. Więc po co komu taki autobus? Są takie dziury w kursowaniu autobusów, że przez 1,5 godziny „34” nie można wyjechać z osiedla. To też jest takie nie za bardzo przemyślane – dodaje.
Kinga Warchoł, przewodnicząca Rady Osiedla „Słocina” będzie walczyła w imieniu mieszkańców o zwiększenie liczby kursów linii „6”, a także przedłużenie „36” do jej pierwotnej trasy.
Blanka Szlachcińska



9 Responses to "Mieszkańcy powalczą o kolejne zmiany w kursowaniu autobusów"