Mieszkańcy Rzeszowa coraz częściej reagują na pijanych kierowców

- Zachęcam do dzwonienia na policję, gdy widzimy, że ktoś nie tylko jedzie pod wpływem alkoholu, ale nawet próbuje odpalić silnik - mówi komisarz Adam Szeląg, oficer prasowy rzeszowskiej policji. Fot. Wit Hadło
– Zachęcam do dzwonienia na policję, gdy widzimy, że ktoś nie tylko jedzie pod wpływem alkoholu, ale nawet próbuje odpalić silnik – mówi komisarz Adam Szeląg, oficer prasowy rzeszowskiej policji. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Dzięki obywatelskiej postawie wpadł kolejny pijany bandyta.

Policjanci z wydziału ruchu drogowego interweniowali przy ulicy Jałowego w Rzeszowie, gdzie, według świadków, miał znajdować się pijany kierowca. Na miejscu policjanci zastali świadków zdarzenia oraz kierowcę volkswagena transportera. Okazało się, że mężczyzna był bardzo pijany. Takich telefonów rzeszowscy policjanci dostają coraz więcej.

– Nie jest to jakiś lawinowy wysyp tych zgłoszeń, ale rzeczywiście mamy coraz więcej telefonów dotyczących popełnionych wykroczeń drogowych oraz tych dotyczących pijanych kierowców – tłumaczy komisarz Adam Szeląg, oficer prasowy rzeszowskiej policji.

Do wspomnianego zdarzenia na ulicy Jałowego doszło w czwartek około godziny 18. Policjanci otrzymali zgłoszenie, że właśnie na wspomnianej ulicy zaparkował samochód mężczyzna, który, delikatnie mówiąc, niezbyt dobrze trzymał się na nogach.

Nie doszło jednak do obywatelskiego zatrzymania. – Policjanci przyjechali na miejsce bardzo szybko. Świadkowie wskazali interweniującym policjantom mężczyznę, który miał kierować volkswagenem transporterem, będąc pod wpływem alkoholu – mówi komisarz Szeląg.

Sądowy zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych
Policjanci sprawdzili trzeźwość 53-latka. Nie był to rekordowy wynik, bo jak przyznają sami funkcjonariusze, były już dużo wyższe wskazania alkomatu, ale i tak urządzenie wykazało, że kierowca zapewne nie wypił jedynie jednego czy dwóch piw. Alkomat pokazał ponad 3,3 promila alkoholu. Według wiedzy medycznej, człowiek z tak dużą ilością alkoholu w swoim organizmie ma głębokie zaburzenia świadomości prowadzące do śpiączki. Niewiele większa ilość alkoholu mogła być nawet zagrożeniem dla życia mężczyzny.

Okazało się również, że zatrzymany pijany kierowca posiada sądowy zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Mężczyzna trafił do izby wytrzeźwień. Będzie odpowiadał za przestępstwo i grozi mu kara pozbawienia wolności.

– Zachęcam do dzwonienia na policję, gdy widzimy, że ktoś nie tylko jedzie pod wpływem alkoholu, ale nawet próbuje odpalić silnik. Natychmiast wyślemy w to miejsce policjantów i sprawdzimy takiego kierowcę. Nie może być w społeczeństwie tolerancji dla kierowców jeżdżących pod wpływem alkoholu – podkreśla komisarz Szeląg.

Grzegorz Anton

3 Responses to "Mieszkańcy Rzeszowa coraz częściej reagują na pijanych kierowców"

Leave a Reply

Your email address will not be published.