
RZESZÓW. Powstanie blok kolumny m.in. dla profesorów, choć mieszkańcy chcą parku, boiska i placu zabaw?
– Miasto działa niezwykle opieszale – podnosi Jolanta Kaźmierczak, przewodnicząca klubu PO w Radzie Miasta Rzeszowa, krytykując brak postępów przy zagospodarowaniu terenów przy ul Granicznej i Zielonej. Mimo sprzeciwu mieszkańców osiedla Drabinianka, władze miasta chcą wybudować tam blok komunalny, w którym 10 mieszkań dostanie kadra Uniwersytetu Rzeszowskiego. Mieszkańcy od dawna proszą prezydenta Tadeusza Ferenca o wydzielenie terenów rekreacyjnych.
– Nie wiem i nie rozumiem, czego w tym przypadku prezydent nie uwzględnia próśb mieszkańców i rady osiedla Drabinianka? – pyta Kaźmierczak. – Gdyby był przygotowany plan, nie byłoby problemu.
Uchwały do kosza
Radna przypomina, że Rada Miasta Rzeszowa w 2008 roku przyjęła uchwałę dotyczącą przystąpienia do sporządzenia Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego terenów przy ul. Graniczej i Zielonej. – Prace ruszyły dopiero teraz i nie nabrały właściwego tempa – mówi. – Plan nie określa szczegółowego zagospodarowania, ale jego funkcje – broni się Anna Raińczuk, dyrektor Biura Rozwoju Miasta Rzeszowa.
Radnym PiS także nie podoba się to, że władze miasta brną w budowę bloku. – Szantażowanie budową bloku komunalnego i podpinanie przeznaczenia ich dla profesorów jest skandaliczne – mówi Jerzy Cypryś, szef klubu PiS. I kwituje: – Te uchwały, z którymi pan prezydent się nie zgadza można wyrzucić do kosza.
Zdaniem wiceprezydenta Marka Ustrobińskiego, na blisko 3,5 ha terenie znajdzie się miejsce i na blok, i na tereny rekreacyjne. – Blok komunalny nie zajmie całego terenu – zapewnia. Cypryś przypomina, że na jednej z majowych sesji prezydent powiedział, że przy ul. Granicznej i Zielonej nie powstanie żadna zabudowa. – Mówi się i deklaruje, to co się uważa – dodaje.
Przypomnijmy, że cała spraw toczy się wokół planów zagospodarowania 3,5 ha terenów na os. Drabinianka. Mieszkańcy chcą, aby w tym miejscu powstały urządzenia do rekreacji i wypoczynku dla starszych osób, place zabaw, boiska do piłki nożnej i siatkówki. Władze miasta chcą z kolei budowy bloku komunalnego oraz bloków mieszkalnych.
Ewelina Nawrot



8 Responses to "Mieszkańcy swoje, urzędnicy swoje"