
TRZEBOWNISKO. „Słychać nawet, jak kierowcy ciężarówek podają sobie komunikaty na CB radio”.
– Pozakładali w polach, a tu u nas koło domów ich nie ma – skarżą się na brak ekranów akustycznych mieszkańcy Spin w Trzebownisku. Dla nich otwarcie odcinka drogi ekspresowej S19 oznaczało zdecydowany wzrost poziomu hałasu, który uprzykrza im życie zwłaszcza nocą. Chcą, by zarządca drogi dostawił ekrany na około 600-metrowym odcinku S19, gdzie ich brakuje. Jakie są na to szanse?
– Gdy Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad robiła plany S19, w Spinach w Trzebownisku tych domów nie było – mówi Ryszard Konieczny, jeden z mieszkańców Spin. – Później jednak gmina sprzedała tu sporo działek, wydała pozwolenia na budowę domów, ale GDDKiA nie pomyślała, żeby ten teren zabezpieczyć – dodaje.
Teraz natężenie ruchu jest nieporównanie większe. – S19 przebiega tu na wysokim, 9-metrowym nasypie, więc hałas roznosi się daleko nad domami. Wiatry są głównie południowo-zachodnie i tylko trochę powstrzymują hałas. Ale kiedy przestanie wiać albo się odwróci, to słychać nawet, jak kierowcy ciężarówek podają sobie komunikaty na CB radio – obrazują problem mieszkańcy Spin.
Co na to GDDKiA? – Sposób rozmieszczenia ekranów jest zgodny z ustaleniami zawartymi w decyzji o uwarunkowaniach środowiskowych wydawanej przez Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska oraz opracowanej dokumentacji i ich brak nie wynika z pomyłki czy przeoczenia – mówi Bartosz Wysocki, rzecznik rzeszowskiego oddziału tej instytucji. – Aktualnie GDDKiA prowadzi analizę porealizacyjną i w przypadku stwierdzenia ewentualnego ponadnormatywnego oddziaływania inwestycji na środowisko, w tym nadmiernego hałasu, właściwy organ może nałożyć na zarządcę drogi obowiązek mający na celu ograniczenie ponadnormatywnej emisji hałasu – dodaje.
Szanse na ekrany akustyczne na brakującym odcinku S19 w Spinach zatem są. – Musimy jednak dostać pismo od samych mieszkańców – mówi rzecznik Wysocki. Mieszkańcy Spin odpowiadają, że już kiedyś próbowali bez skutku zainteresować Generalną Dyrekcję swoim problemem, ale tym razem też złożą wymagane pismo. – Ekrany przy S19 zaczynają się dalej, gdzie nie ma domów. Podobnie w stronę Niska przez kilka kilometrów wzdłuż brzegu Wisłoka. Dlaczego zatem brakuje ich tam, gdzie są rzeczywiście potrzebne? – pytają i trudno nie przyznać im racji.
Arkadiusz Rogowski



17 Responses to "Mieszkańcy Trzebowniska domagają się ekranów przy S19"