Mieszkańcy: – Z przystanków zrobili szopki!

Przy ul. Lisa-Kuli stanęła pierwsza z trzech zaplanowanych na ten rok wiat przystankowych. Identyczne zostaną zamontowane na placu Wolności. Fot. Wit Hadło
Przy ul. Lisa-Kuli stanęła pierwsza z trzech zaplanowanych na ten rok wiat przystankowych. Identyczne zostaną zamontowane na placu Wolności. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Nieudany, według mieszkańców, eksperyment z pieniędzy podatników pochłonął około 340 tys. zł.

Mieszkańcy narzekają na wygląd i brak funkcjonalności nowej wiaty przystankowej. – Jest ciasna i ciemna. Za jej postawienie finansowo powinien zostać obciążony ZTM, a nie podatnicy – krzyczy do słuchawki telefonu zbulwersowany Czytelnik.

Około 340 tys. zł ma kosztować budowa trzech nowoczesnych przystanków komunikacji miejskiej. Pierwsza wiata jest już gotowa i znajduje się przy rondzie Pakosława. Mieszkańcy zauważyli, że z wyglądu różni się ona od tych, które w ubiegłym roku stanęły przy: al. Cieplińskiego, ul. Lisa-Kuli, ul. Piłsudskiego i przy moście im. Mazowieckiego.

– Nowa wiata ma pomarańczowy dach i inny kształt. Co więcej, jest ciasna, ciemna i niefunkcjonalna. Jak można było ze zwykłego przystanku dla pasażerów zrobić taką szopkę? – pyta zdenerwowany Czytelnik. Podczas rozmowy podkreślił, że przystanki w całym mieście powinny mieć takie same wymiary , kształt oraz kolor.

Miejski bałagan
Podobne zdanie na ten temat ma radny z opozycji, Robert Kultys, który z zawodu jest architektem. – Przystanki są oprócz autobusów najbardziej rozpoznawalnym elementem komunikacji miejskiej. Powinny być nie tylko schludne, ładne, ale też podobne do siebie, zwłaszcza że stanowią istotny element przestrzeni miejskiej – komentuje Robert Kultys, radny Prawa i Sprawiedliwości oraz przewodniczący Komisji Gospodarki Przestrzennej Rady Miasta. – Od samego początku urzędnicy powinni wybrać jeden model przystanku dla całego miasta. Szkoda, że teraz trzeba będzie za to powtórnie zapłacić, bo ten wizualny bałagan trzeba jakoś uporządkować – dodaje radny.

Podgrzewana wiata przy ul. Cieplińskiego zamontowana w ubiegłym roku różni się z wyglądu od tegorocznych, co nie spodobało się mieszkańcom.
Podgrzewana wiata przy ul. Cieplińskiego zamontowana w ubiegłym roku różni się z wyglądu od tegorocznych, co nie spodobało się mieszkańcom.

Horrendalna cena
Mieszkańcom nie podoba się również wysoka cena, jaką miasto przeznaczyło na budowę trzech nowych wiat. – Jak można było pozwolić na to, aby na jedną wiatę wydać ponad 113 tys. zł? – pyta Czytelnik. – Za przystankową porażkę powinni zapłacić urzędnicy z Zarządu Transportu Miejskiego, a nie podatnicy – mówi stanowczo.

Oprócz wiaty przy rondzie Pakosława, dwie identyczne staną na przystanku na placu Wolności w kierunku ul. Lwowskiej. – Zostaną one zamontowane do końca października – donoszą pracownicy ZTM. Latem będą chłodziły, a zimą grzały pasażerów.

Agata Flak

12 Responses to "Mieszkańcy: – Z przystanków zrobili szopki!"

Leave a Reply

Your email address will not be published.