Mieszkańcy zapowiadają protest i blokadę drogi

Powiat od lat zapowiada remont, ale ciągle brakuje na niego pieniędzy. Fot. Archiwum

Droga w Załużu jest w fatalnym stanie – nierówna, pełna dziur i kolein. Mieszkańcy mieli nadzieję, że w końcu zostanie wyremontowana, ale projekt zakładający jej przebudowę nie dostał rządowego dofinansowania. Mieszkańcy są oburzeni i zapowiadają blokadę drogi.

– Od lat czekamy na remont, ta droga jest w tak złym stanie, za chwilę w ogóle nie będzie przejezdna – denerwuje się Katarzyna Borys, sołtys Załuża. Przyznaje, że mieszkańcy bardzo liczyli na dofinansowanie z Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg.
Podkarpacki Urząd Wojewódzki w ubiegłym tygodniu opublikował listę zadań, które otrzymały rządowe wsparcie i będą realizowane. Powiat sanocki dotrzymał łącznie ponad 10 milionów złotych na przebudowę trzech dróg: Czerteż – Strachocina, Sanok – Liszna i Turze Pole – Zarszyn. – Byliśmy zaskoczeni, że Załuża nie ma na liście projektów, które otrzymały dofinansowanie. Nie ma nas nawet na liście rezerwowej. Nie będę ukrywać, że mieszkańcy są rozgoryczeni i zawiedzeni. Od lat mówi się o pilnej potrzebie remontu drogi w Załużu, każdy kto choć raz nią jechał wie, o czym mówię. Jezdnia jest w fatalnym stanie, nigdy nie była gruntownie remontowana, łatane są jedynie dziury, co nie rozwiązuje problemu – przyznaje Katarzyna Borys.
Byliśmy na miejscu i faktycznie droga jest w kiepskim stanie. Dziurawa, nierówna, w niektórych miejscach, aby nie uszkodzić samochodu, trzeba zwalniać do 20 kilometrów na godzinę, a dziury niekiedy omijać slalomem. Wprawdzie w ostatnich dniach zarządca drogi zasypał dziury, ale nie zastąpi to generalnego remontu.
Z trasy korzystają nie tylko mieszkańcy Załuża i sąsiednich miejscowości, ale i turyści, którzy w sezonie letnim jadą w Bieszczady i aby ominąć korki w Sanoku i Lesku, jadą przez Załuż. Trasę pokonują także osoby kierujące się w stronę ruin zamku na górze Sobień, która znajduje się na granicy miejscowości Załuż i Manasterzec. – Stan tej drogi bardzo źle o nas świadczy – przyznaje nasza rozmówczyni.
Zrezygnowani mieszkańcy zapowiadają protest i blokadę drogi. – Konkretna data jeszcze nie zapadła, ale według wstępnych ustaleń będzie to po długim majowym weekendzie. Od lat czekaliśmy cierpliwe na remont, ale jak długo można słuchać obietnic. Też chcemy mieć drogę, po której możemy się bezpiecznie poruszać. Tematu na pewno nie odpuścimy – kończy Katarzyna Borys.

Martyna Sokołowska

3 Responses to "Mieszkańcy zapowiadają protest i blokadę drogi"

Leave a Reply

Your email address will not be published.