
RANIŻÓW. Radni po raz kolejny chcą “oszczędzać” kosztem małych dzieci.
W najbliższą środę (30 bm.) mieszkańcy zapewne znów szczelnie zapełnią salę obrad raniżowskiego urzędu. Powód? Radni znów “pochylą się” nad likwidacją klas IV-VI w szkołach podstawowych w Staniszewskim i Zielonce. Już raz (w listopadzie ub. r.) radni podjęli takowe uchwały, jednak wojewoda podkarpacka uznała je za nieważne.
Wójt Daniel Fila jak mantrę powtarza, że cięcia w szkołach dla budżetu gminy oznaczać będą wymierne oszczędności. – Po zmianach w Zielonce byłoby tego 252,1 tys. zł w skali roku. Odprawy emerytalne dla nauczycieli, którzy odeszliby z pracy w tej placówce, jednorazowo kosztowałyby 35,9 tys. zł – mówił wójt. Reorganizacja szkoły w Staniszewskim dałaby z kolei ok. 200 tys. zł rocznie. Tam odprawy dla pedagogów pochłonęłyby 65,3 tys. zł.
Mieszkańcy obu miejscowości, rzecz jasna, nie zgodzili się na proponowane zmiany. – Może zamiast szukać pieniędzy kosztem małych dzieci, należałoby poszukać oszczędności w urzędzie? Bardzo łatwo jest likwidować klasy, a potem zamknąć szkołę, bo przecież będzie miała mało uczniów – irytował się Kazimierz Mikołajczyk, sołtys Staniszewskiego.
Aby reorganizacja szkół weszła w życie 1 września b.r., radni muszą się pospieszyć. Stąd też projekty uchwał w tej sprawie znalazły się w programie sesji Rady Gminy, która odbędzie się tę środę (30 bm.) o godz. 16. Z pewnością znowu szykują się emocjonalne protesty mieszkańców i wielogodzinne debaty. Jaką tym razem decyzję podejmą radni?
Paweł Galek



2 Responses to "Mieszkańcy znów będą bronić szkół w Staniszewskim i Zielonce"