Mieszkaniec: – Sąsiad zablokował mi wyjazd na drogę

Sąsiad zamontował bramę i zablokował Edwardowi Suszce 20-metrowy dojazd do drogi powiatowej. Teraz musi nadkładać kilometr, żeby dojechać do sklepu czy kościoła. Fot. Wit Hadło
Sąsiad zamontował bramę i zablokował Edwardowi Suszce 20-metrowy dojazd do drogi powiatowej. Teraz musi nadkładać kilometr, żeby dojechać do sklepu czy kościoła. Fot. Wit Hadło

WYSOKA GŁOGOWSKA. Od 60 lat jeździł tędy, od stycznia już nie może.

– Od stycznia ja i moja rodzina przeżywamy horror, bo sąsiad zbudował bramę, zablokował nam dojazd i nie możemy dostać się do drogi powiatowej – mówi Edward Suszek, mieszkaniec Wysokiej Głogowskiej k. Głogowa Młp. – Z tej drogi dojazdowej korzystaliśmy ponad 60 lat i nagle zostaliśmy pozbawieni tej możliwości. Wcześniej mieliśmy do „powiatówki” 20 metrów, teraz musimy jeździć inną drogą do kościoła, szkoły czy sklepu i nadkładamy kilometr.

Międzysąsiedzki spór o drogę oparł się o Urząd Miasta w Głogowie Małopolskim, sąd i policję, ale dotąd nic to nie dało. Problem wynikł po scaleniu gruntów i okazało się, że jeden z mieszkańców, Edward Suszek, po ustaleniu punktów granicznych na sąsiednich działkach, został zablokowany i nie może dojechać do drogi powiatowej.

W styczniowym piśmie do Urzędu Miasta i Gminy w Głogowie Małopolskim, pan Edward poinformował o bezprawnym, jego zdaniem, posadowieniem punktów granicznych. – Granica podczas scalania przebiegała wzdłuż ogrodzenia znajdującego się tuż przy studni – napisał. – Potwierdzają to mapy scaleniowe znajdujące się w księgach wieczystych, na których granica przebiega przy studni. Podczas kolejnych prac geodety, sąsiad chcąc wymóc na mnie podpisanie nowo wytoczonych granic domagał się zburzenia i przesunięcia mojego płotu zbudowanego 20 lat temu.

Zamiast 20 metrów, aż kilometr
Edward Suszek dodał, ze sąsiad zagroził mu, że jeśli nie zgodzi się z nowo wytoczonymi granicami, to zagrodzi mu dojazd do drogi powiatowej. Nie przystał na te żądania i sąsiedzi 2 stycznia rozpoczęli budowę betonowego ogrodzenia na spornej granicy. Od prawie dwóch miesięcy Zofia i Edward Suszkowie mają utrudniony dojazd do naszej posesji. Mogą jedynie przejechać nieutwardzoną łąką do polnej drogi, przez co dotarcie do drogi powiatowej, sklepów, przystanku autobusowego zostało wydłużone z około 20 metrów do ponad kilometra. Ponadto, w razie pożaru, czy potrzeby dojazdu karetki, nie ma dojazdu, ponieważ sprzęt ugrzęźnie na łące.

Sąsiad: – Nie złamałem prawa
W tej sprawie zwróciliśmy się o wyjaśnienia do Pawła Baja, burmistrza Głogowa Młp. -Nie będę rozmawiał na ten temat – stwierdził burmistrz. Podobnie było, gdy zapytaliśmy o to samo geodetę Władysław Kretowicza.

Sąsiad pana Edwarda, który zbudował bramę uniemożliwiającą mu dojazd do drogi powiatowej, stwierdził w rozmowie z nami, że nie złamał prawa blokując przejazd. – Mój sąsiad nie może jeździć drogą obok mojej posesji – powiedział Julian Mikołajczyk, najbliższy sąsiad Edwarda Suszka. – W wyniku komasacji gruntu granice sąsiednich gruntów zostały wyznaczone w taki sposób, że mogłem zamknąć swój teren i to zrobiłem. Przecież nie pozwolę przejeżdżać po moim terenie. Zresztą mój sąsiad może dostać się do drogi powiatowej jadąc w odwrotnym kierunku, cofając się.

Mariusz Andres

5 Responses to "Mieszkaniec: – Sąsiad zablokował mi wyjazd na drogę"

Leave a Reply

Your email address will not be published.