
CMOLAS, KOLBUSZOWA. Podczas budowy chodnika przy drodze powiatowej Jagodnik-Cmolas-Mechowiec w okolicach posesji pana Bronisława z Cmolasu podniesiono nasyp o około metr.
Mieszkaniec skarży się, że podczas prac nie wykonano wejścia-zejścia na jego podwórko zgodnie ze stanem, jaki istniał na tym terenie przed rozpoczęciem inwestycji. Obecnie by dostać się do własnej nieruchomości z drogi publicznej, pan Bronisław musi pokonywać dystans ok. 100 m.
Cmolesianin zaskarżył działalność Zarządu Dróg Powiatowych w Kolbuszowej do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Tarnobrzegu. Instytucja ta uznając się za niewłaściwe do rozpatrzenia tej skargi przekazało ją Zarządowi Powiatu Kolbuszowskiego. Ten po zapoznaniu się z opinią Komisji Rewizyjnej skargę uznał za bezzasadną. Podobnego zdania byli radni powiatowi, którzy na ostatniej sesji odrzucili skargę cmolesianina.
– Pozwolenie na budowę i projekt budowlany nie przewidywały skomunikowania nieruchomości skarżącego z chodnikiem i drogą powiatową poprzez budowę schodów, zjazdu lub innej formy – tłumaczył Stanisław Stec, sekretarz powiatu. – Brak takiego rozwiązania nie ogranicza skarżącego w żaden sposób w korzystaniu z własnej nieruchomości (…). Działka skarżącego nigdy nie była skomunikowana z drogą powiatową, nigdy nie istniało połączenie nieruchomości z tą drogą usankcjonowane jakimkolwiek dokumentem urzędowym.
pg


