
RZESZÓW. Prezydent Tadeusz Ferenc chce „upiększyć” ulice w centrum miasta, choć to nie jest konieczne. Kosztem innych, które od lat nie są remontowane.
Drogie płyty granitowe zamiast kostki brukowej. Tak będzie wyglądał główny deptak w Rzeszowie. Kilka kilometrów dalej mieszkańcy ulicy Książęcej (osiedle Wilkowyja) nadal będą jeździć po dziurawej drodze, która ma nawierzchnię żwirową pomieszaną z fragmentami asfaltu. Widocznie inne ulice dla prezydenta nie są ważne.
Prezydent Tadeusz Ferenc twierdzi, że konieczna jest wymiana kostki na płyty granitowe nie tylko na ulicy 3 Maja, ale też na Kościuszki i Grunwaldzkiej. Sama tylko wymiana nawierzchni na tej pierwszej ulicy będzie kosztować 3 mln zł. Koszt remontu trzech ulic to 7 – 8 mln zł, tylko że te ulice mają kostkę, która jest w dobrym stanie. Pieniądze na taką inwestycję zostaną zmarnotrawione. Lepiej można byłoby je wydać na inne ulice, które od lat są dziurawe.
W mieście jest wiele ulic w opłakanym stanie, ale tam chyba nikt z urzędników nie zagląda. Po opadach deszczu trudno tam przejechać i przejść. Wiele z nich nie było remontowanych od lat.

Jedną z takich ulic jest ul. Książęca, boczna ul. Władysława Warneńczyka. Jak mówią mieszkańcy, droga od 20 lat nie była remontowana. Wystarczy tylko położyć tam asfalt. Koszt tych robót byłby znacznie niższy niż modernizacja ul. 3 Maja. Na pewno w budżecie miasta udałoby się znaleźć kilkaset tysięcy na wylanie asfaltu przy ul. Książęcej.
W środę Miejskiemu Zarządowi Dróg nie udało się rozstrzygnąć przetargu na zaprojektowanie ulic: 3 Maja, Kościuszki i Grunwaldzkiej. We wrześniu ma być ogłoszony nowy przetarg.
Mariusz Andres



8 Responses to "Miliony na 3 Maja, zero na inne ulice"