
BESKO. Zagraniczna terapia to koszt 600 tys. zł.
Miłosz w piątek, 13 grudnia, kończy 12 lat. Jak każdy chłopak w jego wieku uwielbia wygłupy, komputerowe gry, sport i samochody, ale zdmuchując świeczki z tortu nie poprosi o kolejną komputerową grę czy nowy telefon. Poprosi o zdrowie. I normalne życie. Chłopak choruje na nowotwór złośliwy, Neuroblastoma.
– W ciele robią się guzy, które uciskają nerwy, stąd ten porażający ból – wyjaśnia mama chłopca. Miłosz ma guzy w brzuchu i koło płuca. Jest po kilku bardzo ciężkich chemiach, naświetlaniach, operacji i autoprzeszczepie.
Lekarze w Polsce wyczerpali wszystkie możliwości pomocy chłopcu, szansą na ratunek jest zagraniczna terapia. Kosztuje 600 tys. zł. Kwota jest całkowicie poza zasięgiem rodziny. Dlatego w najbliższą niedzielę w kościołach w Besku odbędzie się zbiórka pieniędzy dla Miłosza. Pieniądze można też wpłacać na specjalne konto, które podajemy poniżej.
Wpłata na konto Miłosza w fundacji „Wyspy Szczęśliwe”, ul. Wielicka 265, 30-663 Kraków, 83102028920000530201508522, Konieczny dopisek (tytuł przelewu) MIŁOSZ MARSZAŁEK.
ms



2 Responses to "Miłosz chce żyć"