
Myśląc o tym dzisiaj, nie sposób nie przytoczyć słów prof. Andrzeja Friszke: „Powołanie KOR to absolutnie zasadniczy moment w historii PRL. Po raz pierwszy od zniszczenia w 1947 r. Polskiego Stronnictwa Ludowego powstała jawna opozycja z konkretnymi nazwiskami, stałymi formami działania. Naruszała reguły systemu monopartyjnego, stawiając sobie za cel wolność obywateli, wolność słowa, praworządność, samoorganizację, obronę przed opresją ze strony państwa, a jako cel ostateczny demokrację parlamentarną i niepodległość.”
Nie sposób też nie wspomnieć, jak ważny przy powstaniu KOR-u był ten niezwykły sojusz „młodych” ze „starymi”. Stworzył on, mimo sporów, synergię potrzebną do skutecznego działania: pomocy finansowej, prawnej i lekarskiej oraz informowania opinii publicznej o represjach komunistycznych władz. To było niespotykane w ówczesnej Polsce i skończyło się aresztowaniami w maju 1977 r. Odpowiedzią były protesty w kraju i na całym świecie, skąd spływały podpisywane masowo przez intelektualistów zza zachodniej kurtyny. Wtedy władza się ugięła i ogłosiła amnestię nie tylko dla działaczy KOR, ale również dla bronionych przez nich robotników, uwięzionych po czerwcu 1976. Wszyscy wyszli na wolność 23 lipca 1977 r.
Dzisiaj widzimy, jak potoczyły się ich polityczne losy – od Adama Michnika, Jacka Kuronia, Wujców czy Borusewicza, po Macierewicza, Świtonia czy Romaszewskich. Ale wtedy, w momencie próby, w ważnej chwili, kiedy ważyły się losy Polski i jej obywateli – stanęli wszyscy razem. Ramię w ramię. I razem tę walkę wygrali. Dzisiaj wypada nam się Im za to nisko pokłonić.
Redaktor naczelny Super Nowości, Jakub Karyś



2 Responses to "Minęła 45. rocznica powstania Komitetu Obrony Robotników"