Minister rolnictwa wysyła nauczycieli do pracy na roli

– To, co opowiada minister Ardanowski jest nie do przyjęcia. Nikt z nauczycieli nie gardzi pracą, ale on nie może im tego nakazywać. Jeśli będą chcieli dorobić, zrobią to – mówi prezes Związku Nauczycielstwa polskiego na Podkarpaciu. Fot. Paweł Dubiel

PODKARPACIE, KRAJ. „Pogardliwe wypowiedzi pod adresem nauczycieli podważają prestiż zawodu i obniżają rolę pedagogów”.

Minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski zaapelował do młodzieży i nauczycieli, aby w czasie, gdy nie będą pracowali, zatrudnili się u rolników. – To upokarzające w stosunku do nauczycieli. Żaden z nich nie gardzi pracą, ale on nie może im tego nakazywać – komentuje Stanisław Kłak, prezes ZNP na Podkarpaciu.

– Wystąpiłem z apelem do Polaków, którzy pozostają bez pracy, nie mają prawa do zasiłku, czy też młodzież lub nauczycieli, którzy nie będą pracowali, żeby przez te kilka-kilkanaście dni popracowali u rolników – mówił w poniedziałek w RMF FM minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski. Jego zdaniem, każdy, kto pozostaje bez pracy, powinien jej szukać.

W rozmowie dodał, że państwo zapłaci za test na koronawirusa dla każdego ubezpieczonego pracownika sezonowego z zagranicy. Zapytany, dlaczego ta grupa otrzyma możliwość przebadania się, a nauczyciele nie, odpowiedział, że „pracownicy sezonowi przyjeżdżają także po to, by nauczyciele mieli co zjeść”.

Pogardliwe wypowiedzi

Na odpowiedź na „apel” nie trzeba było długo czekać. „Takie pogardliwe wypowiedzi pod adresem nauczycieli podważają prestiż zawodu nauczyciela i obniżają rolę pedagogów w całym procesie kształcenia. Szkoda, że tej podstawowej wiedzy nie posiada osoba będąca ministrem w rządzie RP. Oczekujemy, że minister Ardanowski przeprosi nauczycieli za swoje słowa” – napisał Sławomir Broniarz, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego

– Zachowanie ministra jest naprawdę niestosowne, traktujące nauczycieli jak śmieci, które można przerzucać z jednego miejsca na drugie. To upokarzające w stosunku do nauczycieli – komentuje Stanisław Kłak, prezes ZNP na Podkarpaciu. – Może on albo pracownicy ministerstwa wezmą urlop i będą zbierał truskawki? Dlaczego wysyła nauczycieli?! – oburza się.

Jego zdaniem to sugerowanie, że w okresie epidemii pedagodzy nic nie robią, tylko czekają na dodatkową pracę. – W tym trudnym czasie mają aż nadto pracy – podkreśla Stanisław Kłak. Sam Dariusz Piontkowski ocenia, że w okresie epidemii nauczyciele wykonują znacznie więcej pracy niż dotychczas. – Jestem pod wielkim wrażeniem zachowania ministra edukacji narodowej. Żaden w ostatnim czasie tak nie bronił środowiska oświatowego – twierdzi prezes ZNP na Podkarpaciu.

Ardanowski zdziwiony, ale przeprasza

Jan Ardanowski stanowisko ZNP przyjął z niemałym zdziwieniem. „Ani nie przekroczyłem dobrych obyczajów, ani nie wygłosiłem jakiejkolwiek krytyki, czy uszczypliwości, wobec tej zasłużonej i ciężko pracującej grupy zawodowej” – pisze minister rolnictwa w liście otwartym do Prezesa ZNP. Nie ocenia swoich słów jako pogardliwe w stosunku do nauczycieli. Podkreśla jednak, że „jeżeli ktoś, wbrew jego intencjom, uznał zachętę do pomocy rolnikom za sformułowanie niezręczne, niestosowne, czy wręcz obraźliwe, to serdecznie go przeprasza.”

– To wymuszone przeprosiny. Premier nakazał ministrowi Ardanowskiemu to zrobić, więc przeprosił – kwituje Stanisław Kłak.

Wioletta Kruk

9 Responses to "Minister rolnictwa wysyła nauczycieli do pracy na roli"

Leave a Reply

Your email address will not be published.