Minister zakaże przyjmowania do przedszkoli nieszczepionych dzieci?

Naczelna Rada Lekarska chce, by do żłobków i przedszkoli chodziły tylko zaszczepione dzieci. Fot. Wit Hadło
Naczelna Rada Lekarska chce, by do żłobków i przedszkoli chodziły tylko zaszczepione dzieci. Fot. Wit Hadło

PODKARPACIE. Żłobki i przedszkola tylko dla zaszczepionych dzieci. Tego chce Naczelna Rada Lekarska.

Według lekarzy, decyzje rodziców o niepoddaniu dziecka obowiązkowym szczepieniom stwarza zagrożenie dla zdrowia nie tylko tego dziecka, ale również dla innych dzieci mających z nimi kontakt, w szczególności w żłobkach, przedszkolach czy szkołach. Dlatego prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej zaapelowało do ministra zdrowia o podjęcie prac legislacyjnych zmierzających do wprowadzenia obowiązku przedstawienia przed przyjęciem do ww. placówek zaświadczania potwierdzającego wykonanie u dziecka szczepień obowiązkowych.

Jak argumentują medycy, w ostatnim czasie zwiększa się liczba dzieci, które nie są poddawane obowiązkowym szczepieniom, co oznacza, że istniejące ramy prawne egzekwowania tego ustawowego obowiązku są niewystarczające. Na Podkarpaciu np. w tym roku wydano postanowienia o nałożeniu grzywny względem 11 dzieci. W 2016 r. wydano 69 takich postanowień względem 38 dzieci. Rodzice tylko jednego z nich zaszczepili dziecko. Oznacza to, że pozostali zdecydowali, że będą nadal płacić kary.

Zdaniem NRL, wprowadzenie ustawowego obowiązku przedstawienia zaświadczania potwierdzającego wykonanie u dziecka szczepień obowiązkowych przed przyjęciem do żłobka, przedszkola lub szkoły jest uzasadnione interesem publicznym – potrzebą zapewnienia bezpieczeństwa zdrowotnego. – Dzięki szczepieniom udało się opanować choroby, które kiedyś były zmorą, praktycznie nie do opanowania nawet na oddziałach szpitalnych – mówi dr hab. n. med. prof. UR Bartosz Korczowski, kierownik Kliniki Gastroenterologii Dziecięcej w Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim nr 2 w Rzeszowie.

Coraz więcej przeciwników
– Sama po szczepieniu straciłam czucie w nogach i tylko wielomiesięczne leczenie i intensywna rehabilitacja postawiła mnie na nie, więc za nic nikomu nie poleciłabym szczepienia – mówi Maria z Rzeszowa.

Przeciwnicy obowiązkowych szczepień w czerwcu przeszli ulicami stolicy, protestując m.in. przeciw karom za niezaszczepienie. Ich zdaniem, rodzice powinni mieć możliwość podjęcia samodzielnej decyzji w sprawie zaszczepienia dziecka. Protest pod hasłem „Jest ryzyko, musi być wybór” zorganizowało Ogólnopolskie Stowarzyszenie Wiedzy o Szczepieniach STOP NOP. Przed budynkiem resortu zapalono znicze i położono „czerwone kartki” ze zdjęciami dzieci, które – jak twierdzono – zmarły lub ciężko zachorowały w efekcie powikłań po szczepieniu. Przekonywano także, że informacje o przypadkach niepożądanych odczynów poszczepiennych są ukrywane, a dane o powracających epidemiach chorób zakaźnych – przesadzone.

Pomysł na nie przyjmowanie do żłobków czy przedszkoli to kolejny krok w dyscyplinowaniu rodziców nieszczepiących dzieci po karaniu ich grzywnami i próbie ograniczania praw rodzicielskich.

Anna Moraniec

20 Responses to "Minister zakaże przyjmowania do przedszkoli nieszczepionych dzieci?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.