
Fot. SGP
Po dwóch wygranych turniejach we Wrocławiu, w piątek w Lublinie obrońca mistrzowskiego tytułu, Bartosz Zmarzlik, kontynuował zwycięską passę, i znowu okazał się najlepszy. Dzień później musiał uznać wyższość jedynie Artioma Laguty, ale to Polak przewodzi obecnie klasyfikacji generalnej Grand Prix 2021.
Niewiele brakowało, a debiut Lublina w roli gospodarza GP rozpocząłby się… od falstartu. Wszystko przez kapryśną aurę i opady deszczu, jakie nawiedziły miasto nad Bystrzycą w dniach poprzedzających piątkowe zawody. Te udało się uratować dzięki pożyczonej z Wrocławia specjalnej plandece, którą przykryto tor. Kiepska aura najwyraźniej jednak odstraszyła zakochanych w speedwayu lubelskich kibiców, bowiem tamtejszy stadion w piątek nie wypełnił się do ostatniego miejsca. Nieobecni mogą żałować, bowiem oprócz fenomenalnej postawy Zmarzlika, w piątek błysnął również startujący z dziką kartą Dominik Kubera (na co dzień zawodnik Motoru Lublin – przyp. red.), który ukończył zawody na drugim stopniu podium. – Jestem szczęśliwy na maksa. Byłem dziwnie spokojny przed turniejem. Potraktowałem to jak zawody szkoleniowe, jak dobrą okazję, by spróbować się z najlepszymi. Chcę zadedykować ten wynik zmarłej mamie, która gdzieś tam z góry nade mną czuwa (zmarła w kwietniu br. – przyp. red.) – mówił wyraźnie wzruszony Kubera. W swoim żywiole był obrońca mistrzowskiego tytułu, który przed zawodami w Lublinie zajmował 3. miejsce w klasyfikacji generalnej. Po piątkowym turnieju był już na czele stawki. – Ciśnienie zeszło już po pierwszym biegu, bo wiedziałem, że nie muszę skakać po motocyklach. Czułem się dobrze. Mogłem wykonywać swój plan – przyznał Zmarzlik, który dzięki pokonaniu w finale Artioma Laguty „przeskoczył” go w klasyfikacji generalnej. Drugi z dotychczasowych współliderów Maciej Janowski zaliczył w piątek i jak się również okazało w sobotę koszmarne zawody. „Magic” zajął w nich odpowiednio 13. i 15. miejsce, co w „generalnce” kosztowało go spadek aż na 5. miejsce. Stawka sobotniego finału była identyczna, jak ta piątkowa. Z tą tylko różnicą, że wyniki były nieco inne. Bartosz Zmarzlik przez niemal pół wyścigu był na najlepszej drodze do 4. z rzędu triumfu. Niestety, jednak tego wieczoru nie było mocnych na Lagutę, który „połknął” Polaka i pognał do mety po pewne zwycięstwo. Dzięki niemu zmniejszył on straty Zmarzlika w klasyfikacji generalnej do zaledwie jednego „oczka”. – No to razem mamy 201 punktów – żartował przed kamerami Canal+ Bartosz Zmarzlik, który już całkiem na poważnie dodał: – Przed wyjazdem do Lublina brałbym takie wyniki w ciemno. Pierwszy, drugi. Cenne punkty uzbierałem. Z tego jestem zadowolony – przyznał dwukrotny mistrza świata. Z występu w Lublinie był zadowolony również Rosjanin. – W sobotę z miejsca na podium – tym razem z jego najniższego stopniu – mógł ponownie cieszyć się Kubera. O wiele mniej powodów do radości miał za to Martin Vaculik, który po kolizji z Jasonem Doylem wylądował w szpitalu (złamanie obojczyka w 4 miejscach) i wczoraj przeszedł operację. – Już wszystko OK, rano przeszedłem operację u mojego lekarza, który wykonał świetną robotę. Obojczyk ponownie jest w jednej całości. Teraz tylko czekam na moment, w którym będę mógł rozpocząć rehabilitację. Zrobię wszystko, by wrócić nawet mocniejszy niż przed upadkiem. Niebawem widzimy się na torze – poinformował Słowak w mediach społecznościowych.
Kolejne zawody Grand Prix odbędą się 14 sierpnia w szwedzkiej Malilli.
mj
WYNIKI
Piątek: 1. B. Zmarzlik (Polska) 18 (3,3,2,1,3,3,3), 2. D. Kubera (Polska) 16 (3,2,3,2,2,2,2), 3. F. Lindgren (Szwecja) 14 (2,3,3,0,3,2,1), 4. A. Laguta (Rosja) 15 (3,2,3,3,1,3,0), 5. J. Doyle (Australia) 11 (1,3,3,3,0,1), 6. T. Woffinden (Wielka Brytania) 10 (3,1,2,1,2,1), 7. L. Madsen (Dania) 9 (2,0,2,3,2,0), 8. E. Sajfutdinow (Rosja) 7 (0,1,2,3,1,0), 9. M. Fricke (Australia) 7 (1,3,1,2,0), 10. M. Zagar (Słowenia) 7 (2,2,1,1,1), 11. R. Lambert (Wielka Brytania) 6 (w,0,1,2,3), 12. M. Vaculik (Słowacja) 5 (2,0,0,0,3), 13. M. Janowski (Polska) 5 (1,1,0,2,1), 14. K. Kasprzak (Polska) 4 (0,1,1,0,2), 15. A. Thomsen (Dania) 3 (1,2,0,0,0), 16. O. Berntzon (Szwecja) 1 (0,0,0,1,0), 17. W. Lampart (Polska) 0 (0), 18. M. Świdnicki (Polska) ns
Półfinał I: Zmarzlik, Lindgren, Woffinden, Madsen
Półfinał II: Laguta, Kubera, Doyle, Sajfutdinow
Finał: Zmarzlik, Kubera, Lindgren, Laguta
Sobota: 1. A. Laguta (Rosja) 19 (3,3,3,1,3,3,3), 2. B. Zmarzlik (Polska) 19 (3,3,2,3,3,3,2), 3. D. Kubera (Polska) 13 (3,0,3,3,1,2,1), 4. F. Lindgren (Szwecja) 12 (3,2,2,w,3,2,0), 5. E. Sajfutdinow (Rosja) 10 (2,2,2,2,1,1), 6. T. Woffinden (Wielka Brytania) 9 (2,3,0,3,1,0) 7. M. Fricke (Australia) 8 (1,0,3,1,2,1), 8. A. Thomsen (Dania) 8 (1,2,1,2,2,0), 9. R. Lambert (Wielka Brytania) 7 (2,1,1,3,0), 10. J. Doyle (Australia) 6 (0,0,1,2,3), 11. M. Vaculik (Słowacja) 5 (2,3,-,-,-), 12. L. Madsen (Dania) 5 (0,1,3,1,0), 13. K. Kasprzak (Polska) 5 (0,2,1,0,2), 14. M. Zagar (Słowenia) 5 (1,1,2,0,1), 15. M. Janowski (Polska) 4 (1,1,0,2,0), 16. O. Berntzon (Szwecja) 3 (0,0,0,1,2), 17. M. Świdnicki (Polska) 0 (0,0) , 18. W. Lampart (Polska) 0 (t,0).
Półfinał I: Zmarzlik, Lindgren, Sajfutdinow, Thomsen
Półfinał II: Laguta, Kubera, Fricke, Woffinden
Finał: Laguta, Zmarzlik, Kubera, Lindgren
Klasyfikacja generalna (po 6 z 11 turniejów): 1. Zmarzlik 101 pkt, 2. Laguta 100, 3. Lindgren 80, 4. Sajfutdinow 79, 5. Janowski 72, 6. Woffinden 65, 7. Madsen 59, 8. Fricke 52, 9. Doyle 47, 10. Vaculik 45, 11. Lambert 41, 12. Thomsen 35, 13. Zagar 27, 14. Kasprzak 14, 15. Berntzom 10.



3 Responses to "Mistrz już liderem"