
LSK. Dla Chemika sobotnia poraA?ka z Developresem byA�a pierwszA� przed wA�asnA� publicznoA�ciA� w rundzie zasadniczej w piA�cioletniej historii wystA�pA?w w ekstraklasie.
W efektownym stylu Developres pokonaA� mistrza Polski, ktA?rzy u siebie ostatni raz przegraA� w fazie play-off 1 maja 2015 roku z Treflem Sopot prowadzonym przez obecnego szkoleniowca ekipy z Rzeszowa, Lorenzo Micelliego. WA�och rA?wnieA? przed dwoma laty pokonaA� Chemika w finale Pucharu Polski.
– Nie, nie koncentrujA� siA� wyjA�tkowo na mecze z Chemikiem i nie mam jakiejA� recepty na wygrywanie z Policami – mA?wi Micelli. – Od kilku sezonA?w wiadomym jest, A?e w polskich rozgrywkach Chemik Police ma najlepszA� druA?ynA�, dlatego nie jest A�atwo pokonaA� ten zespA?A�. W przeszA�oA�ci o zwyciA�stwa z Chemikiem byA�o jeszcze trudniej, poniewaA? rA?A?nica poziomA?w miA�dzy Policami a pozostaA�ymi zespoA�ami byA�a naprawdA� duA?a. Teraz Police teA? majA� bardzo silny zespA?A�, ale ta rA?A?nica potencjaA�A?w miA�dzy Chemikiem a pozostaA�ymi zespoA�ami z czoA�A?wki tabeli nie jest juA? tak duA?a jak wczeA�niej. MyA�lA�, A?e tym razem moja druA?yna naprawdA� zaskoczyA�a Chemika, bo dziewczyny z Polic nie spodziewaA�y siA� po nas aA? tak agresywnej gry. WyglA�daA�o to tak, jakby trochA� za bardzo czekaA�y na to, co my zrobimy i nie spodziewaA�y siA�, A?e bA�dziemy w stanie graA� w ten sposA?b przez caA�y mecz. Inna sprawa jest teA? taka, A?e Chemik w tym sezonie nie dysponuje aA? tak mocnym zespoA�em, A?eby spokojnie wygrywaA� z innymi druA?ynami. Owszem, to jest wciA�A? silna druA?yna, ale A?eby wygrywaA� musi graA� na dobrym poziomie – mA?wi wA�oski szkoleniowiec Developresu, ktA?rego zespA?A� w wielkim stylu pokonaA� piA�ciokrotnego mistrza Polski.
– Na pewno nie zakA�adaA�em takiego wyniku i jestem nim pozytywnie zaskoczony – mA?wi Lorenzo Micelli. – CA?A?, jesteA�my teraz w dobrym momencie i juA? od kilku meczA?w gramy na dobrym poziomie. Nawet mimo poraA?ki u siebie z A?KS Commercecon A?A?dA? wiedziaA�em o tym, A?e jesteA�my w dobrej sytuacji jeA�li chodzi o naszA� dyspozycjA� i trochA� na wA�asne A?yczenie straciliA�my okazjA� do zdobycia wiA�kszej liczby punktA?w. MyA�lA�, A?e ten pozytywny sygnaA� wskazujA�cy na naszA� coraz lepszA� grA� pojawiA� siA� juA? od meczu wyjazdowego w Mariborze w kwalifikacjach do Ligi MistrzyA�. Od tego momentu gramy dobrA� siatkA?wkA�. Do meczu w Policach przygotowywaliA�my siA� tak jak do kaA?dego kolejnego spotkania solidnie analizujA�c grA� rywalek. WiedzieliA�my o tym, A?e staA� nas na zwyciA�stwo z Chemikiem, pod warunkiem, A?e zagramy dobrA� siatkA?wkA�. Na szczA�A�cie dziewczyny byA�y nerwowe tylko na poczA�tku meczu, a potem rozkrA�ciA�y siA� na dobre i czuA�y siA� coraz pewniej na boisku. Z kolei policzanki pod wpA�ywem naszej dobrej gry czuA�y na sobie coraz wiA�kszA� presjA�. DziA�ki temu graA�o siA� nam nieco A�atwiej, a dziewczyny nie spuA�ciA�y z tonu, tylko do samego koA�ca mocno naciskaA�y na rywalki – mA?wi WA�och, w ktA?rego ekipie bardzo dobrze funkcjonowaA� kaA?dy element, a olbrzymiA� przewagA� miaA� w bloku (14-3). – MyA�lA�, A?e zaprocentowaA�a dobra i skuteczna gra caA�ej druA?yny – stwierdza Micelli. – To byA� efekt A�wietnej pracy wykonanej przez wszystkie dziewczyny. Poza tym nieprzypadkowo statuetkA� MVP odebraA�a nasza rozgrywajA�ca Ania Kaczmar, bo to oznacza, A?e caA�a druA?yna graA�a dobrze. Nie moA?na po tym meczu powiedzieA�, A?e jedna zawodniczka z naszej druA?yny zasA�uguje na szczegA?lne wyrA?A?nienie, bo zrobiA�a rA?A?nicA� w kluczowych momentach. Trzeba oddaA� dziewczynom, A?e wykonaA�y doskonaA�A� pracA�, a ten mecz kosztowaA� ich naprawdA� duA?o wysiA�ku i poA�wiA�cenia, bo nie wszystkie z nich czuA�y siA� dobrze. Natomiast bardzo zaleA?aA�o im na zwyciA�stwie, byA�y mocno zdeterminowane i to byA�o widaA� w ich grze – mA?wiA� zadowolony Micelli. Nieco inne nastroje panowaA�y w ekipie Chemika, ktA?ry po raz ostatni w rodzimych rozgrywkach przegraA� 1 lutego 2016 roku.
– ZawaA?yA�y bA�A�dy – analizowaA�a poraA?kA� cytowana prze klubowA� stronA�, rozgrywajA�ca Chemika, Izabela BeA�cik. – IrytujA� nas nieskoA�czone ataki czy niedokA�adne odbicia. To deprymuje, bo mamy w pamiA�ci, A?e ostatnio w trakcie treningA?w gra wyglA�daA�a naprawdA� A�adnie. Wielokrotnie jednak przekonywaA�yA�my siA�, A?e moA?na graA� sA�abo w treningu, a dobrze w meczu. Tym razem byA�o zupeA�nie na odwrA?t – mA?wi rozgrywajA�ca zespoA�u z Polic, ktA?ry na poczA�tku III seta prowadziA� 11:8 i wydawaA�o siA�, A?e A�apie swA?j rytm. W tym momencie jednak kompletnie posypaA�a sie gra mistrzyA� Polski, ktA?re popeA�niaA�y seryjnie bA�A�dy (przegraA�y siedem akcji z rzA�du). – Niestety, nie udaA�o nam siA� zA�apaA� rywalek blokiem – mA?wi BeA�cik i dodaje. – Z czasem rywalki siA� rozwinA�A�y i po prostu wszystko im wychodziA�o. Nawet jak zaczA�A�yA�my ustawiaA� blok tam, gdzie trzeba, to zawsze udaA�o im siA� jakoA� wybiA�, choA�by o 2 centymetry. Przed nami podrA?A? do Serbii na mecz LM i mamy teraz moment na zastanowienie siA�. Nie zawsze po sA�abszym poczA�tku przyjdzie lepsza gra i zwyciA�stwo, jak udawaA�o nam siA� w poprzednich meczach – zauwaA?a rozgrywajA�ca Chemika.
CHEMIK Police 0
DEVELOPRES RzeszA?w 3
(20:25, 19:25, 16:25)
CHEMIK: BeA�cik 1, Busa 3, VeljkoviA� 3, ZaroA�liA�ska 10, MA�drzyk 5, GajgaA�-AnioA� 9 oraz Krzos (libero), Holston, Smarzek 5, MirkoviA� 1, Simeonowa.
DEVELOPRES: Kaczmar 4, Rousseaux 12, A�abiA�ska 6, HeliA� 12, BlagojeviA� 13, Ptak 9 oraz Sawicka (libero), Gajewska, Andruszko.
SA�dziowali: A. NiedbaA� (DA�bica) i M. Myszkowski (Warszawa). MVP meczu: Anna Kaczmar. WidzA?w: 950.



One Response to "Mistrz Polski na A�opatkach"