
W niedzielę na Podpromiu Asseco Resovia zmierzy się z mistrzem Polski i świeżo upieczonym zdobywcą Superpucharu Jastrzębskim Węglem. Oba zespoły legitymują się w tym sezonie identycznym bilansem 3-1, z tym że zespół trenera Andrei Gardiniego ma punkt więcej (porażka w Warszawie 2-3).
Jastrzębianie z trzema mistrzami olimpijskimi w składzie są głównym kandydatem do złota. – To nie będzie łatwe, ale mam nadzieję, że nam się uda – mówi jeden z nich, kapitan zespołu Benjamin Toniutti, który poprzednie sześć lat spędził w ZAKSIE. Toniutti, z racji długiego stażu w PlusLidze, jest „przewodnikiem” dla swoich dwóch kolegów z kadry, zatrudnionych w Jastrzębskim Węglu – Trevora Clevenota i Stephena Boyera. – To miłe być tu razem z nimi. Obrona tytułu nie będzie łatwa, bo nie jesteśmy jedynymi chętnymi na złoto. Mam jednak nadzieję, że nam się uda. Dla mnie to nowa przygoda, ale czekam na napisanie historii także w Jastrzębiu – zaznaczył Francuz. Od stycznia 2021 r. trenerem jastrzębian jest Andrea Gardini. Podpisał najpierw umowę do końca sezonu, a po zdobyciu – po 17 latach – drugiego w historii mistrzostwa, kontrakt został przedłużony. – Rywale pozmieniali swoje drużyny, zatrudniając także świetnych graczy. Mamy wielki zespół, ale musimy to potwierdzić na boisku – mówi włoski szkoleniowiec ekipy z Jastrzębia, w której występuje też czeski atakujący Jan Hadrava, który po roku gry w Cucine Lube Civitanova wrócił do PlusLigi.
Wysokie aspiracje mają też resoviacy, którzy choć może nie prezentują się jeszcze na miarę swoich możliwości, to inkasują komplety punktów, za wyjątkiem wpadki w Katowicach. – Mamy bardzo fajny skład i jesteśmy dobrej myśli co do naszych możliwości. Potrzebujemy jeszcze trochę czasu na wspólną pracę, żeby poczuć lepsze zgranie i zrozumienie się na boisku. Sam dołączyłem do drużyny bardzo późno, praktycznie tuż przed startem sezonu. Potrzebujemy więcej czasu, żeby nasza komunikacja i współpraca była lepsza. Na pewno wypracujemy wspólnie takie dodatkowe zgranie i zrozumienie, bo w szatni nie brakuje nam energii i zapału do pracy – mówi lider Asseco Resovi, Klemen Cebulj. W niedzielę do dyspozycji trenera Alberto Giulianiego powinien być już leczący ostatnio kontuzje Jakub Bucki, który ostatnie trzy sezony spędził w Jastrzębiu i był bohaterem ub. finału PlusLigi (wybrany MVP) z Grupą Azoty ZAKSĄ. Ostatnie cztery konfrontacje Asseco Resovii z Jastrzębskim Węglem kończyły się wygranymi tych drugich po 3-0. Resoviacy ostatni raz z ww. rywalem wygrali 2.03.2019 roku na Podpromiu 3-0.
ASSECO RESOVIA – JASTRZĘBSKI WĘGIEL,
niedziela, godz. 14.45 (transmisja Polsat Sport)
Rafał Myśliwiec


