Mistrzowski start

Fot. Materiały prasowe
Fot. Materiały prasowe

PIŁKA NOŻNA. NICE I LIGA. Po blisko ćwierć wieku, drużyny z Mielca i Chorzowa ponownie powalczą o ligowe punkty.

Piątkowym meczem Stali Mielec z Ruchem Chorzów, oficjalnie zainaugurowany zostanie sezon 2017/2018 w Nice I lidze. Będzie to iście mistrzowski start, bowiem naprzeciw siebie stanął prawdziwe legendy polskiej piłki, które w przeszłości 16-krotnie zdobywały tytuł mistrza kraju, 3-krotnie Puchar Polski, a także z powodzeniem reprezentowały biało-czerwone barwy w europejskich pucharach Dziś po dawnej świetności obu klubów pozostały już wprawdzie tylko wspomnienia, co nie oznacza, że w piątkowym meczu, na który do czwartkowego południa sprzedano już ponad 3 tys. biletów, zabraknie emocji. Dla Stali, sezon 2017/2018 będzie drugim z rzędu na zapleczu Ekstraklasy, a to w opinii wielu ekspertów oznacza jeszcze większe wyzwanie, niż w roli I-ligowego beniaminka. – Wierzę, że Stal będzie mocna. Zespół został dobrze zbudowany, na zasadzie charakterologicznej, mentalnej. Mam wielu zawodników do odbudowania, wielu głodnych gry, którzy chcą i którzy zobaczyli, że w Stali można wrócić na odpowiednie tory. Dla nich droga jest jedna – muszą złapać formę indywidualną. Moja rola jest taka, żeby zauważyć ją u zawodnika i przełożyć to na dobro zespołu. Ale przy tym wszystkim musimy pamiętać, by być skoncentrowanym nie tylko na każdym kolejnym meczu, ale na każdym wydarzeniu w meczu, na wszystkim, co się w jego trakcie dzieje. Bo w tej lidze o losach spotkania bardzo często decyduje minuta albo dwie – przestrzega Zbigniew Smółka, trener Stali. Przedsezonowe sparingi oraz mecz Pucharu Polski mogą napawać optymizmem przed piątkowym spotkaniem. – Przede wszystkim wiemy, z kim zagramy pierwszy mecz. Ruch Chorzów to spadkowicz z ekstraklasy, jak i zespół z tradycjami piłkarskimi, więc spotkają się dwie drużyny z bogatą historią. Na pewno warto przyjść, zobaczyć to widowisko. Liczymy na wsparcie wszystkich kibiców, ponieważ drużyna dopiero scala się na nowo i bez Was będzie ciężej o pozytywne rezultaty. Zapraszamy na inaugurację. Bądźcie naszym 12. zawodnikiem przez całą rundę – dodaje Łukasz Wroński, napastnik Stali. Ta w letniej przerwie przeszła małą rewolucję kadrową: opuściło ją aż 10 zawodników, a w ich miejsce pozyskano 13 piłkarzy. Jak wypadnie ten bilans strat i zysków? Z odpowiedzią na to pytanie trzeba się wstrzymać co najmniej do połowy rundy jesiennej.

Ruch z kłopotami i na minusie

W zdecydowanie gorszej sytuacji przed pierwszym meczem w Nice I lidze, wydaje się być Ruch Chorzów. Spadkowicz z Ekstraklasy jeszcze jakiś czas temu nie mógł być pewny występów na tym szczeblu rozgrywek, do którego ostatecznie przystąpi z ujemnym bilansem punktowym (-5). To efekt zaległości finansowych. Jakby tego było mało, chorzowian nie oszczędzają kłopoty kadrowe. Na „Niebieskich” do 15 sierpnia ciąży zakaz transferowy, który może zostać anulowany dopiero 31 lipca czyli już po meczu w Mielcu. Trener Krzysztof Warzycha będzie musiał zatem oprzeć skład na piłkarzach z poprzedniego sezonu oraz tych, którzy zostali dołączeni do pierwszej drużyny z rozwiązanego zespołu rezerw. – Jeśli będziemy grać tak, jak w niektórych sparingach, to nie mamy czego szukać w I lidze. Potrzebujemy trochę czasu, bowiem mam bardzo młodą grupę zawodników, która przeskakuje z ligi juniorów do seniorskiej piłki – podkreśla Warzycha. Jego zespół w letniej przerwie opuściło aż 15 zawodników, w tym 7 obrońców, a jedyny który się ostał – Miłosz Trojak jest kontuzjowany. To tylko pokazuje skalę problemów, z jakimi przed startem nowego sezonu borykają się „Niebiescy”. Czy Stal potrafi je wykorzystać? Po raz ostatni obie drużyny walczyły o ligowe punkty w sezonie 1994/95. Wówczas w Mielcu Stal wygrała 4-2. Kibice Stali nie mieliby pewnie nic przeciwko temu, aby taki wynik powtórzył się również i tym razem.

STAL Mielec – RUCH Chorzów, piątek – godz. 20.45 (transmisja Polsat Sport)

 

Leave a Reply

Your email address will not be published.