Mistrzynie świata uciekły, ale gwiazd nie brakuje

- Uwielbiam Polskę! - podkreśla Sanja Popović, która wróciła do Orlen Ligi po przygodzie w Dynamie Moskwa. Chorwatka wybrała Budowlanych, odrzucając intratne oferty klubów z Azji. Fot. Wit Hadło
– Uwielbiam Polskę! – podkreśla Sanja Popović, która wróciła do Orlen Ligi po przygodzie w Dynamie Moskwa. Chorwatka wybrała Budowlanych, odrzucając intratne oferty klubów z Azji. Fot. Wit Hadło

SIATKÓWKA. ORLEN LIGA. Rywal Developresu SkyRes sięgnął po siostrę Thibaut Courtais, bramkarza reprezentacji Belgii i Chelsea Londyn.

Warto chodzić na mecze siatkarek. Orlen Liga nie zawsze potrafiła docenić klasowe zawodniczki, ale kilka gwiazd możemy jednak obejrzeć. – To duża przyjemność grać w kraju tak pozytywnie nastawionym do siatkówki – podkreślała po spotkaniu w Rzeszowie Sanja Popović, atakująca Budowlanych i reprezentacji Chorwacji.

Developres SkyRes wyszarpał punkt, wykorzystując m. in. brak podstawowej libero w łódzkim zespole. Dziś beniaminkowi byłoby dużo trudniej. Klub z miasta włókniarzy zatrudnił bowiem 24-letnią Valerie Courtois, najlepszą libero mistrzostw Europy (2013), starszą siostrę Thibaut – bramkarza Chelsea i reprezentacji Belgii, już teraz uważanego za jednego z najlepszych w świecie.

600 tysięcy zł rocznie
O sprowadzeniu do Polski gwiazd pokroju Rosjanki Jekateriny Gamowej nie mamy co marzyć. Nasze kluby nie są w stanie zapłacić im ponad 500 tysięcy euro. Bogdan Serwiński, trener Muszynianki, na łamach „Przeglądu Sportowego” zdradził jednak, że czołowe siatkarki zagraniczne zarabiają w Orlen Lidze powyżej 150 tysięcy euro, choć koszty, jakie ponosi klub, są większe.

W Rzeszowie mogliśmy zobaczyć z bliska reprezentantki najbogatszego Chemika Police, w tym serbską przyjmującą Sanję Malagurski. Mistrzyni Europy z 2011 roku przybyła do Polski z dalekiej Brazylii, bo słyszała od koleżanek o wspaniałych kibicach i coraz lepszej organizacji ligi. Transfer do Budowlanych Popović to była jeszcze większa niespodzianka. Rozpoznawalna w każdym zakątku globu zawodniczka porzuciła dobrze opłacaną pracę w Dynamie Moskwa.

Osiem godzin w samolocie
– Miałam ciekawe oferty z Azji, ale wybrałam Polskę, bo uwielbiam wasz kraj – tłumaczyła była siatkarka Muszynianki. – Gra w lidze rosyjskiej była strasznie męcząca. Na mecze latałyśmy samolotami, zajmowało to niekiedy 8 godzin. Poza tym gigantyczne korki w Moskwie. Z porannego treningu wracałam do domu dopiero wieczorem. Tymczasem w Łodzi mieszkam tuż obok hali.

W sobotę Developres SkyRes zmierzy się we Wrocławiu z Impelem, w barwach którego występują rodaczki urodziwej Sanji: Hana Cutura i Mira Topić, a także niemiecka rozgrywająca Denise Hanke, która na inaugurację ligi zdobyła aż 17 punktów!

Mistrzyni świata na ławce
W Orlen Lidze występuje 28 zagranicznych zawodniczek. W przeszłości nie zawsze potrafiliśmy docenić to, co mieliśmy. Najlepszym przykładem są świeżo upieczone mistrzynie świata Amerykanki. Kimberly Hill, która została MVP turnieju, w poprzednim sezonie w Atomie Trefl Sopot przeważnie grzała ławę. Po zdobyciu z klubem znad Bałtyku brązowego medalu MP wybrała ofertę włoskiej Novary. W Atomie grała też kiedyś Alishia Glass, poza tym mistrzynie świata broniły kiedyś barw Pałacu Bydgoszcz, MKS-u Dąbrowa Górnicza, Budowlanych i Nafty Piła. Od tego sezonu atakującą Muszynianki została rodaczka Hill, Katie Carter. Ale jej do reprezentacji daleko.

Tomasz Szeliga

Leave a Reply

Your email address will not be published.