
RZESZÓW. Po zawieszeniu kursów MPK pracownicy Zelmeru PRO nie mają jak się dostać do pracy.
– Liczyłem na zrozumienie ze strony władz miasta, a nie widzę ani krzty dobrej woli – mówi mówi Paweł Baj, burmistrz Głogowa Małopolskiego. – Będę jeszcze rozmawiał w sprawie dowozu pracowników z prezesem Zelmeru PRO, może uda się wspólnie dojść do porozumienia.
Z planów Miejskiej Komunikacji Samochodowej, która chciała jeździć trasą zawieszonego kursu linii 47, nie wyszło nic. MKS wprawdzie chciał uruchomić linię i jeździć z pasażerami, którzy chcą dostać się do Rogoźnicy, jednak warunkiem było przywrócenie im możliwości zatrzymywania się nas przystankach w centrum Rzeszowa, czyli na ul. Marszałkowskiej, Cieplińskiego i Lisa Kuli.
– Przygotowany został projekt uchwały (na ostatnią sesję Rady Miasta), który miał zmienić pierwotną uchwałę w sprawie zakazu zatrzymywania się na przystankach. Przewodniczący nie wprowadził jej nawet pod obrady – mówi Baj. – Władze miasta nie raczyły się nawet pochylić nad problemem tych pasażerów. Ja rozumiem, gdyby pomysł nie przeszedł, ale żeby go nawet w ogóle nie rozpatrzyć? – Co zatem z pasażerami? – dopytujemy. – W planach mam jeszcze rozmowę z prezesem Zelmeru PRO. Jak na razie pasażerowie muszą zapewniać sobie transport na własną rękę.
Katarzyna Szczyrek



6 Responses to "MKS nie pojedzie trasą „47”"