Młodzi grzmią: – Nie damy się Czarnkowi!

Jeden z bannerów aktywistów pojawił się przy al. mjr Wacława Kopisto w Rzeszowie. Fot. Wit Hadło

– Nie podoba nam się, że minister chce upolitycznić szkołę i wpływać na decyzje w polskiej oświacie według swojego ideologicznego widzimisię – oburzają się młodzi aktywiści. W 11 miastach w całej Polsce stanęły bannery z wizerunkiem Ministra Edukacji i Nauki Przemysława Czarnka i wezwaniem do jego dymisji. Stoi za nimi Akcja Demokracja oraz Partia Razem.

– Billboardy mają promować kampanię „Obywatelskie wotum nieufności dla ministra edukacji i nauki Przemysława Czarnka” – mówił podczas odsłonięcia pierwszego banneru w Lublinie kierownik kampanii Akcji Demokracja Bogumił Kolmasiak. Aktywiści nie bez przyczyny wybrali to miejsce. Stąd pochodzi szef resortu edukacji.
– Minister Czarnek jeszcze jako wojewoda jawnie sympatyzował z organizacjami faszystowskimi. Ale też bardziej skupia się na polityce parlamentarnej, niż na tym, czym powinien się zajmować minister edukacji, czyli dbaniem o wszystkie osoby, które uczą się w polskich szkołach – podkreślił Tomasz Sierawski, dyrektor technologiczny Akcji Demokracja.
Hasło kampanii to „Nie damy się Czarnkowi”, uzupełnione o grupę, której dotyka jego działalność.
– Ma dodać otuchy ludziom, których Czarnek dyskryminuje, atakuje i dla których jego rządy w Ministerstwie Edukacji i Nauki są koszmarem – tłumaczył na konferencji prasowej Bogumił Kolmasiak. Na bannerach zobaczymy więc zwrot do uczniów, studentów, rodziców, dyrektorów szkół, ale też osób LGBT+, czy kobiet. Pojawią się wszystkie grupy, które atakował i dehumanizował, jak osoby LGBT. Jest to nasz głos. Wierzymy, że Przemysław Czarnek zostanie w końcu odwołany – w tym, czy w następnym rządzie – podkreślił Kolmasiak. Stąd apel o obywatelskie wotum nieufności, pod którym podpisało się już ponad 112 tys. osób.

Boimy się, do jakiej szkoły wrócimy

Jeden z bannerów, skierowany do studentów pojawił się m.in. w stolicy naszego regionu, przy al. mjr. Wacława Kopisto.
– Rzeszów od kilku miesięcy jest symbolem. Udowadnia, że Podkarpacie wcale nie jest takim bastionem PiS-u, jak by się wydawało. Billboardy to dowód sprzeciwu wśród obywateli, który pokazuje, że nie poddamy się tak łatwo. Cieszy nas, że akcja billboardowa została dobrze przyjęta – mówi w rozmowie z nami Emma Schläppi z Młodych Razem na Podkarpaciu.
Dlaczego chcą zmiany szefa resortu edukacji? – Wiadomo, jakie poglądy ma pan Czarnek oraz jego współpracownicy. Nie podoba nam się, że chce upolitycznić szkołę i wpływać na decyzje w polskiej oświacie według swojego ideologicznego widzimisię. – Protestują nie tylko Lewica i inne partie opozycyjne, ale także rodzice, dyrektorzy. Wszyscy, którzy nie chcą upolitycznionej szkoły – podkreśla.
– Zarówno ja, jak i wielu uczniów czy nauczycieli boimy się tego, do jakiej szkoły wrócimy we wrześniu. Obawiamy się tego, co planuje pan Czarnek, czyli przymusowej religii i etyki, zakazu organizowania happeningów, takich jak Tęczowy Piątek, a do tego ogromnej władzy kuratorów – wymienia Emma Schläppi.
Jak mówi, już w czasie zdalnej widać, kuratorzy, ale i sam minister pokazali, że nie szanują poglądów młodych ludzi. – Przemysław Czarnek wręczył medal Komisji Edukacji Narodowej dyrektorowi, który zakazał używania symbolu Strajku Kobiet w aplikacji na Teams – przypomina Emma Schläppi. – Obawiam się, że to dopiero początek jego pomysłów. W porównaniu do Giertycha, który rządził rok czy dwa, on może zostać na naprawdę długo. Ma niezagrożoną pozycję i może sobie na wiele pozwolić – kwituje.

Minister: – Przekroczono wszelkie granice

Tymczasem do kampanii, która ruszyła przed kilkoma dniami, odniósł się jej bohater. – To jest przede wszystkim akcja wymierzona w dzieci. Jestem politykiem i jestem przyzwyczajony do takiego traktowania. Natomiast to, że używa się dzieci do ataków politycznych, hejtu, jeszcze w środku wakacji, to jest skandal, którego do tej pory w Polsce nie było. Warto się temu przeciwstawiać. Przekroczono wszelkie możliwe granice – skomentował w rozmowie z wPolityce.pl Przemysław Czarnek. Stwierdził, że nikt się nie spodziewał, że „można w środku wakacji uczniów wykorzystywać na billboardach, w których hejtuje się przeciwników z drugiej strony sceny politycznej” i dodał, że sprawa powinna zostać zgłoszona… Rzecznikowi Praw Dziecka.

Wioletta Kruk

12 Responses to "Młodzi grzmią: – Nie damy się Czarnkowi!"

Leave a Reply

Your email address will not be published.