
JAROSŁAW. Zdaniem strażników, komendant wykorzystuje monitoring do kontrolowania ich.
Strażnicy miejscy w Jarosławiu oskarżyli swojego komendanta – Witolda Iliča o stosowanie wobec nich mobbingu. Skierowali do radnych i urzędu miasta pismo, w którym przedstawili wobec niego liczne zarzuty. Pod dokumentem podpisało się 9 z 15 pracowników. Sprawę zbada specjalnie powołany zespół kontrolny.
Mieszkańcy miasta od dawna mieli kiepskie zdanie o Straży Miejskiej w Jarosławiu. Postulowano nawet, by ją zlikwidować. Kiedy wydawało się, że nowy komendant naprawi sytuację, pojawiły się kolejne problemy.
Zdaniem pracowników, od kiedy Ilič został szefem, miał nadużywać stanowiska. Jak twierdzą, przekracza swoje uprawnienia, stosując mobbing wobec strażników oraz pracowników monitoringu miejskiego. W konsekwencji dąży do wyeliminowania z załogi poszczególnych osób przez poniżanie, podważanie kompetencji oraz ciągłe nękanie podczas wykonywania obowiązków służbowych.
Przykłady? Komendant ma zabraniać korzystania z toalety poza przerwą, nie pozwalać uzupełnić płynów podczas upałów czy ogrzać się ciepłym napojem podczas mrozów. Używa monitoringu do inwigilowania i kontroli strażników, kiedy opuszczają siedzibę straży miejskiej i do niej wracają, czy bezpodstawnie upomina w obecności osób postronnych. Strażnikom nie podoba się również wprowadzanie patroli jednoosobowych i ograniczenie do minimum patroli zmotoryzowanych.
Wewnętrzny zespół zbada zasadność zarzutów
Nie obyło się bez personalnych zarzutów. Jak twierdzą pracownicy, komendant wykonuje swoje obowiązki bez pełnego umundurowania oraz przeprowadza czynności kontrolne w zakresie ruchu drogowego, do czego nie ma prawa. Co więcej, ma załatwiać swoje prywatne sprawy w godzinach pracy, a wcześniej zabraniał tego podwładnym. Zakazuje także korzystania z telefonów podczas służby, nawet w ważnych sprawach rodzinnych. Podważa zasadność zwolnień lekarskich.
Z inicjatywy Iliča miała zostać ustawiona nielegalna tabliczka pod znakiem B1 „Zakaz ruchu”, rozszerzająca zakaz wjazdu na ul. Grodzką także dla osób niepełnosprawnych. Komendant miał również zakazać odbierania telefonu alarmowego 986.
Jak do oskarżeń odnosi się Urząd Miasta? – Zależy nam na rzetelnym ustaleniu wszelkich okoliczności i wyjaśnieniu tej materii. W tym celu powołany został wewnętrzny zespół kontrolny, który zbada zasadność zarzutów adresowanych w kierunku osoby komendanta Straży Miejskiej – oświadcza Hubert Ochmański, rzecznik w jarosławskim Urzędzie Miasta. – Przeprowadziliśmy już rozmowę z komendantem, podczas której przedstawił on swoje wyjaśnienia – dodaje. Do wyjaśnienia sprawy nie zostanie zawieszony w pełnieniu obowiązków. Niestety, do tego czasu sam zainteresowany nie może się wypowiadać.
Wioletta Kruk



14 Responses to "Mobbing w jarosławskiej Straży Miejskiej?"