
MIELEC. Czy oddziałowa poniżała, obrażała i stosowała przemoc psychiczną?
Pielęgniarki jednego z oddziałów Szpitala Powiatowego w Mielcu skarżą się, że są poniżane przez swoją przełożoną. Mobbing ma mieć miejsce już od kilku lat, jednak dopiero teraz wyszedł na światło dzienne. Nie udało nam się skontaktować z oddziałową, która jest oskarżana o stosowanie przemocy psychicznej. Wody w usta nabierają także pielęgniarki. Dlatego o opinię w tej sprawie poprosiliśmy starostę Zbigniewa Tymułę.
Oddziałowa, która miałaby stosować mobbing wobec pielęgniarek, nie ma sobie nic do zarzucenia. Tłumaczy, że wykonuje swoje obowiązki i nikogo nie poniża i nie obraża.
Starosta potwierdza: – Są oskarżenia o mobbing
Sprawę ma zbadać Państwowa Inspekcja Pracy. Z kolei pełniąca obowiązki dyrektora szpitala Ewa Korpanty obiecuje, że zrobi wszystko, żeby konflikt załagodzić. Pytanie: czy to jest w ogóle możliwe? Tym bardziej że obie strony ponoć nie zgadzają się na mediatora.
Starosta Zbigniew Tymuła potwierdza, że są oskarżenia o stosowanie mobbingu w mieleckim szpitalu. Dodaje, że rozmawiał w tej sprawie z obiema stronami: zarówno z pielęgniarkami, jak i z oddziałową. – Trzeba to dokładnie sprawdzić – zaznacza Tymuła. – Zleciłem to pani dyrektor, bo to ona za to odpowiada. Po przeanalizowaniu tej sprawy ma mi przedstawić sytuację. Ja osobiście sobie nie wyobrażam, żeby w szpitalu był mobbing.
– Jeżeli jednak pani dyrektor nie poradzi sobie z tym tematem, to ja zawsze jestem do dyspozycji – zapewnia. – Takich sytuacji nie powinno być, zwłaszcza w szpitalu publicznym, który jest odpowiedzialny za zdrowie i życie ludzi. Jednak prawda zawsze jest pośrodku. Poza tym uczulam, że do takich oskarżeń trzeba podchodzić z rezerwą. Wiem to z doświadczenia. Zarzuty dotyczące mobbingu artykułowano również i pod moim adresem, co nie było prawdą.
Paweł Galek



8 Responses to "Mobbing w mieleckim szpitalu?"