Moc nie zawsze objawia się siłą fizyczną

Fot. Archiwum

– We wrześniu wyjaśnimy symbiozę psychologii, medycyny i duchowości w kontekście mocy…
– Dopiero kiedy zdajemy sobie sprawę, że rozwijamy się na wszystkich poziomach, wtedy nasze ciało odpowiada nam zdrowiem. To jest to, co nazywamy psychologią-medycyną-duchowością. Medycyna odpowiada jak najbardziej pozytywnie, lecząc ciało w momencie, kiedy zajmujemy się i duszą, i psychiką. Nie oddzielamy jednego od drugiego, a jak zgrane małżeństwo działamy razem.

– Jak można zdefiniować moc?
– Moc niekoniecznie objawia się siłą fizyczną. Każda osoba ma pierwiastek żeński i męski. Te cechy powinny ze sobą grać w każdym z nas – to idealny model. Ale czym jest wtedy ta moc? Trwaniem w równowadze, wyższością jednego aspektu nad drugim, podążaniem za swoimi pasjami.

– Każdy z nas może aktywować w sobie moc?
– Uruchamiając moc uwolnienia trzeba najpierw coś zostawić, pożegnać się z emocjami, które już więcej nie służą nam w danej relacji, biznesie czy związku. Od dzieciństwa każdy z nas ma bardzo wiele nagromadzonych trudnych emocji zamiecionych pod dywan. To nieprzerobione lekcje, doświadczenia, żale, ból. Emocjami, także toksycznymi, warto się zajmować. To aktywuje moc.

– Czy z toksycznych emocji możemy wyjść mocniejsi?
– Każda przemiana, jakiej podlega planeta i ludzie czemuś służy. Mniejszych czy większych zmian doświadczaliśmy już w przeszłości i dawały one również „kopniaka” do tego, aby zadbać o swój kompletny rozwój. Dzięki transformacji będziemy dążyć do tego, aby stworzyć coś lepszego.

Rozmawiał Kamil Lech

2 Responses to "Moc nie zawsze objawia się siłą fizyczną"

Leave a Reply

Your email address will not be published.