Molestowanie w zakładzie karnym? Funkcjonariuszka złożyła donos

Zdjęcie ilustracyjne. Fot. Archiwum Służby Więziennej

BIESZCZADY. Zgłoszenie do Okręgowego Inspektoratu Służby Więziennej w Rzeszowie wpłynęło w czerwcu.

Komisja do spraw relacji w środowisku służby i pracy działająca w Okręgowym Inspektoracie Służby Więziennej w Rzeszowie bada zgłoszenie dotyczące molestowania seksualnego funkcjonariuszki zatrudnionej w jednym z zakładów karnych w Bieszczadach.

– Dotyczyło zachowania funkcjonariusza w stosunku do jednej z funkcjonariuszek, które może uznać za zachowanie niezgodne z zasadami zachowania służbowego oraz z etyką zawodową – informuje major Jarosław Wójtowicz, rzecznik prasowy dyrektora Okręgowego Służby Więziennej w Rzeszowie.

Ze względu na charakter zdarzenia rzecznik nie podaje żadnych informacji na temat uczestników zdarzenia takich jak wiek, stanowisko, stopień oraz jednostka, w której te osoby pracują. – Są to sprawy zbyt wrażliwe, aby przed zakończeniem ustaleń podawać informacje mogące doprowadzić do identyfikacji osób – wyjaśnia. 

Zgodnie z obowiązującymi przepisami pracę rozpoczęła Komisja do spraw relacji w środowisku służby i pracy działająca w OISW w Rzeszowie. Trwają czynności wyjaśniające. Dalsze postępowanie w tej sprawie zależne jest od ustaleń komisji.

– W Służbie Więziennej bardzo poważnie podchodzimy do każdego przypadku łamania prawa przez naszych funkcjonariuszy. Zawsze w sposób stanowczy, lecz zgodny z obowiązującym prawem, postępujemy z takimi osobami. Jakiekolwiek oskarżenia w stosunku do jednej osoby rzutują na innych funkcjonariuszy. Dlatego to nam najbardziej zależy na wyjaśnieniu sprawy – podkreśla major Wójtowicz.

– Na przypadki mobbingu czy molestowania jesteśmy szczególnie wyczuleni gdyż wiążą się one z naruszeniem sfery godności osobistej drugiej osoby. W służbie mundurowej, gdzie większość zadań realizowana jest w oparciu o rozkaz lub polecenie, musimy uważnie przyglądać się każdemu przypadkowi, kiedy ktoś przekracza granicę równego traktowania drugiego człowieka. Bez względu na płeć, wiek, religię, narodowość, przekonania polityczne, przynależność związkową, pochodzenie etniczne, wyznanie, orientację seksualną, staż pracy czy inne uwarunkowania – wszystkie przypadki  traktujemy tak samo poważnie – zapewnia rzecznik.

Martyna Sokołowska

Leave a Reply

Your email address will not be published.