Morderstwo w poprawczaku w Łańcucie?

15-letni Aleksander został znaleziony martwy w Młodzieżowym Ośrodku Wychowawczym w Łańcucie. Udusił się zwitkiem papieru toaletowego, który podczas sekcji zwłok odkryto w jego gardle. Fot. Archiwum

– 16-latek, który przebywał w pokoju z tragicznie zmarłym 15-letnim Aleksandrem M., we wtorek po południu został zabrany przez policję z Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego w Łańcucie. Miał się przyznać do zabójstwa chłopca – dowiedzieliśmy się wczoraj z nieoficjalnych źródeł. – Na aktualnym etapie nie mogę potwierdzić tych informacji. Sytuacja jest rozwojowa, dynamiczna, jesteśmy w trakcie realizacji czynności – usłyszeliśmy od Marka Jękota, Prokuratora Rejonowego w Łańcucie.

Sprawa śmierci 15-letniego wychowanka łańcuckiego MOW od początku była tajemnicza. Chłopiec został znaleziony martwy 7 września przed południem. Jak mówił wtedy Super Nowościom Robert Tendaj, dyrektor Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego w Łańcucie, to, że Aleksander najprawdopodobniej nie żyje zauważył jego 16-letni kolega z pokoju. – Powiadomił o tym wychowawcę, który pełnił tamtego dnia dyżur i przeszedł do nich ze śniadaniem oraz żeby zmierzyć im temperaturę. Na miejsce wezwano policję i karetkę pogotowia – usłyszeliśmy od dyrektora placówki.

Przebywali w jednym pokoju od 4 dni

Chłopcy trafili do łańcuckiego MOW 4 dni wcześniej – 3 września. – Zostali dowiezieni do nas w tym samym dniu z policyjnej izby dziecka z Katowicach. Tam się poznali – opowiadał nam Robert Tendaj. – 15-latek był u nas po raz pierwszy, ten drugi chłopak był już naszym wychowankiem przed wakacjami.

Aleksander wcześniej przebywał w domu dziecka w Bytomiu. On i 16-latek zostali umieszczeni razem w dwuosobowym pokoju – w grupie kwarantannowej (zgodnie z wewnętrzną procedurą bezpieczeństwa wynikająca z sytuacji epidemicznej). Mieli pozostać w niej przez 7 dni, a po uzyskaniu drugiego negatywnego wyniku testu na przeciwciała koronawirusa mieli zostać dopuszczeni do zajęć szkolnych.

Zgodnie z relacją dyrektora placówki, 15-latek był spokojny i nie sprawiał żadnych trudności wychowawczych. – Pracownicy, którzy dozorowali jego pobyt nie stwierdzili żeby się na coś skarżył. Miał kontakt z rodziną, nie zgłaszał żadnych problemów – opowiadał nam Robert Tendaj dodając, że wychowawca, który pełnił tamtej tragicznej nocny dyżur w ośrodku potwierdził mu, że żadne incydenty nie miały wtedy miejsca.

Śledztwo w sprawie śmierci Aleksandra wszczęła Prokuratura Rejonowa w Łańcucie. – Prowadzone jest w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci 15-latka – mówił Super Nowościom prok. Marek Jękot, szef Prokuratury Rejonowej w Łańcucie.

10 września odbyła się sekcja zwłok chłopca. – Przyczyną zgonu było uduszenie poprzez zatkanie dróg oddechowych zwitkiem papieru toaletowego – potwierdził nam prok. Paweł Król, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie. – W związku z ujawnionymi okolicznościami, został pobrany materiał zarówno do badań toksykologicznych, histopatologicznych i biologicznych. Po zapoznaniu się z ich wynikami biegli będą mogli stwierdzić ostateczną przyczynę zgonu i powiedzieć o tym, czy ewentualnie przyczyniły się do niego osoby trzecie – dodał prokurator.

Nieoczekiwany obrót sprawy

Tymczasem w środę do naszej redakcji dotarły nieoficjalne informacje o zatrzymaniu 16-latka. Powodem miało być rzekome przyznanie się nastolatka do zabójstwa Aleksandra. Dowiedzieliśmy się, że został zabrany z placówki przez policję we wtorek w godzinach późnopopołudniowych. – Ze względu na dobro postępowania niestety nie mogę ani potwierdzić ani udzielić informacji na ten temat. Trzeba kontaktować się z prokuraturą – usłyszeliśmy od mł. asp. Wojciecha Grucy, oficera prasowego Komendanta Powiatowego Policji w Łańcucie.

Skontaktowaliśmy się więc z szefem Prokuratury Rejonowej w Łańcucie, która prowadzi śledztwo w tej sprawie. – Na aktualnym etapie nie mogę tego potwierdzić. Są realizowane czynności, ale nie przekazujemy żadnych informacji. Sytuacja jest rozwojowa, dynamiczna, jesteśmy w trakcie realizacji czynności – usłyszeliśmy od Marka Jękota, Prokuratora Rejonowego w Łańcucie.

Katarzyna Szczyrek

2 Responses to "Morderstwo w poprawczaku w Łańcucie?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.