Moskwa oburzona „pogonieniem” sowieckiego sołdata

- Nie sądzę, żeby przeniesienie tego pomnika do Rudy Śląskiej pogorszyło stosunki polsko-rosyjskie - zapewniał dziennikarzy z lokalnych i ogólnopolskich mediów starosta mielecki, Zbigniew Tymuła, podczas poniedziałkowej konferencji zorganizowanej na tle cokołu, z którego usunięto figurę sowieckiego sołdata. Fot. Autor
– Nie sądzę, żeby przeniesienie tego pomnika do Rudy Śląskiej pogorszyło stosunki polsko-rosyjskie – zapewniał dziennikarzy z lokalnych i ogólnopolskich mediów starosta mielecki, Zbigniew Tymuła, podczas poniedziałkowej konferencji zorganizowanej na tle cokołu, z którego usunięto figurę sowieckiego sołdata. Fot. Autor

MIELEC, MOSKWA. Stanowczy protest rosyjskiego MSZ w sprawie usunięcia pomnika.

Usunięcie pomnika sowieckiego żołnierza z placu przy ul. Sękowskiego w Mielcu wywołało gwałtowną reakcję Ministerstwa Spraw Zagranicznych Rosji, które złożyło „stanowczy protest” na ręce ambasador RP w Moskwie, Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz. – Takie działania w cyniczny sposób obrażają pamięć radzieckich żołnierzy poległych o wyzwolenie Europy od faszyzmu – czytamy w komunikacie rosyjskiego MSZ.

Pomnik „wdzięczności Armii Czerwonej” wybudowano w 1963 r. na pamiątkę Rewolucji Październikowej. Żelbetowa konstrukcja składała się z cokołu i ustawionej na nim figury sowieckiego żołnierza z mieczem, który na ramieniu trzyma dziecko. Obok była inskrypcja: „Chwała bohaterskiej Armii Radzieckiej – Wyzwolicielce Narodów (…)”.

Demontażu monumentu dokonano w sobotę. – Pomnik „zszedł na ziemię” i został przewieziony na teren Fundacji Minionej Epoki w Rudzie Śląskiej – mówi starosta Zbigniew Tymuła. – To nie była moja fanaberia. To efekt tysięcy podpisów mielczan pod petycją w tej sprawie. Koszt całej operacji wyniósł… zero złotych – zaznacza.

„Cynicznie obrażacie pamięć radzieckich żołnierzy”
Zniknięcie z placu przed mieleckim starostwem figury sowieckiego sołdata wywołało ostrą reakcję Moskwy. – Podobne działania, które nabierają w Polsce charakteru masowego, w najbardziej cyniczny sposób obrażają pamięć radzieckich żołnierzy poległych o wyzwolenie Europy od faszyzmu. Niestety, polskie władze nie robią nic, by powstrzymać wandali (…) – czytamy w komunikacie rosyjskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

„Demontując pomnik w Mielcu, strona polska po raz kolejny poważnie naruszyła założenia podstawowych dokumentów dwustronnych, w tym międzyrządowej umowy z 1994 r. o grobach i miejscach pamięci (…) Czekamy na wyjaśnienia” – piszą rosyjscy dyplomaci.

„Nie mamy z czego się tłumaczyć”
– Ten obelisk został postawiony z okazji rocznicy rewolucji październikowej w Rosji. Co ona ma do Polski? Chyba tylko tyle, że zrodziła „dzieci Beliala”, które wymordowały dziesiątki milionów ludzi – komentuje Romuald Rzeszutek, wiceprezes Klubu Historycznego „Prawda i Pamięć” w Mielcu. – Co do owego „wyzwolenia”, to wszystkie źródła historyczne i relacje świadków świadczą, że takowego nie było. Zamiast tego nastąpiła kolejna okupacja.

– Sowieci narzucili nam swoich namiestników, którzy urzędowali tu przez ponad pół wieku. Nie mamy więc z czego się tłumaczyć – uważa Rzeszutek. – Możemy tylko żałować, że tak późno ten pomnik usunięto. Swoją drogą Rosjanie, wyrażając swe cyniczne oburzenie, zapominają, że od wielu lat żądamy od nich zwrotu dokumentów katyńskich dotyczących zbrodni dokonanych blisko 75 lat temu na obywatelach II RP.

Pan konsul był troszkę przerażony
Starosta Tymuła przyznaje, że „odwiedził go” już konsul generalny Rosji. – Pytał o kilka tematów. Interesowało go, jak to wszystko wyglądało – relacjonuje. – Z jego strony padały różne sugestie. W krótkiej rozmowie przekazałem mu, że decyzja, jaką podjęliśmy, była słuszna choćby z uwagi na bezpieczeństwo. Ten pomnik, który ważył dwie tony, stał na kawałku betonu. Nie wyobrażam sobie sytuacji, żeby przez to miało tu dojść do tragedii.

– Pan konsul był troszkę przerażony tym, co się stało – dodaje. – Uspakajałem go, że pomnik ten nie upamiętniał poległych żołnierzy, tylko miał być dowodem wdzięczności. Wyjaśniłem mu też, że monument został usunięty w sposób godny i według prawa, jakie obowiązuje w naszej ojczyźnie. Zaprosiłem konsula na kolejne spotkanie. Chcę mu pokazać cmentarz żołnierzy radzieckich, który jest tak pięknie pielęgnowany przez mielczan.

Paweł Galek

4 Responses to "Moskwa oburzona „pogonieniem” sowieckiego sołdata"

Leave a Reply

Your email address will not be published.