Most kolejowy będzie mostem rowerowym?

Most na Sanie to kilkudziesięcioletni obiekt nie spełniający wymagań technicznych. PKP zastąpić go chce nowym. Stary mógłby stać się mostem rowerowym, gdyby miasto znalazło na ten cel pieniądze. Fot. Dorota Szturm-Szajan
Most na Sanie to kilkudziesięcioletni obiekt nie spełniający wymagań technicznych. PKP zastąpić go chce nowym. Stary mógłby stać się mostem rowerowym, gdyby miasto znalazło na ten cel pieniądze. Fot. Dorota Szturm-Szajan

PRZEMYŚL. Przeniesienie mostu byłoby akcją na niespotykaną skalę.

PKP zapowiada, że w ciągu roku powinna rozpocząć się budowa nowego mostu kolejowego na Sanie w Przemyślu. Pojawił się pomysł, by istniejący, kilkudziesięcioletni most kolejowy zamienić w… rowerowy i przenieść w inne miejsce na rzece.

Most kolejowy na Sanie to najstarszy most istniejący nad tą rzeką. Zbudowany jeszcze w 1891 roku, został wysadzony przez Austriaków w 1915 roku. Odbudowany rok później, w listopadzie 1918 roku odegrał ważną rolę podczas walk polsko-ukraińskich o miasto. W 1944 roku Niemcy chcieli go całkowicie zniszczyć, czemu zapobiegli żołnierze AK. Most został naprawiony po II wojnie światowej i do dzisiaj jest charakterystycznym dla miasta obiektem. Dlatego mieszkańcy, ilekroć słyszą o jego rozebraniu i zniszczeniu, zaczynają protestować.

Most kolejowy w Przemyślu nie spełnia jednak wymogów technicznych. Dlatego o jego modernizacji lub wymianie na nowy władze PKP mówiły jeszcze przed Euro 2012. Teraz mówi się o 2015 roku i o budowie nowego obiektu. A co ze starym?

Witold Wołczyk, rzecznik Urzędu Miejskiego w Przemyślu, przyznaje, że były rozmowy miasta z PKP i padła deklaracja przekazania miastu tego mostu za darmo. Ale, jak wyliczono, sama modernizacja obiektu, który mógłby zostać przeznaczony na inne cele, wyniosłaby 3 mln zł. – To za duży koszt – mówi W. Wołczyk. Jeśli natomiast chodzi o przeniesienie go w inne miejsce na rzece, to także pojawić się mogą trudności. – San przecież nie jest takiej samej szerokości w każdym miejscu. Trzeba by było zobaczyć, czy most „pasuje”, ewentualnie zbudować nowe przyczółki – tłumaczy W. Wołczyk.

W kwestii zamiany mostu z kolejowego na rowerowy ustaleń jeszcze nie ma. Gdyby pomysł został zaakceptowany i znalazłyby się pieniądze na modernizację, zostałby przeniesiony o kilkaset metrów, na wysokość dawnego hotelu Gromada i łączyłby ścieżki rowerowe z jednej i drugiej strony rzeki.

ds.

6 Responses to "Most kolejowy będzie mostem rowerowym?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.