
MIELEC. Dotarliśmy do materiałów świadczących o tym, że…
Wojciech Lis ps. Mściciel, legendarny Żołnierz Niezłomny, uratował przed zniszczeniem Państwowe Zakłady Lotnicze w Mielcu. Świadczą o tym materiały Instytutu Pamięci Narodowej, do których dotarliśmy. W 1949 r. zakładom zmieniono nazwę na Wytwórnia Sprzętu Komunikacyjnego. Była to fabryka, która momentami zatrudniała nawet 20 tys. osób. Dziś na jej bazie funkcjonują firmy Specjalnej Strefy Ekonomicznej.
Wojciech Lis (ur. 1913 r. w Ostrowach Tuszowskich) walczył z Niemcami, a potem z Sowietami, komunistami i okolicznymi bandytami. Dowodził oddziałem partyzanckim, przez który przewinęło się ok. 160 osób, Przeprowadził ponad 200 akcji na terenie powiatów mieleckiego i kolbuszowskiego. W 1942 r. Niemcy zabili mu ojca, dwóch braci i dwie siostry. Tragedia ta jednak nie załamała go. Wręcz przeciwnie. Stąd jego pseudonim „Mściciel”.
Podobno własnoręcznie poprzecinał kable
Jak wynika z dokumentów IPN, do których dotarliśmy, po wkroczeniu do Mielca Armii Czerwonej, latem 1944 r., w ramach akcji „Burza” Wojciech Lis podjął współdziałanie z Sowietami, by uratować przedwojenne Państwowe Zakłady Lotnicze, które niemiecki okupant nazwał Flugzeugwerk Mielec. Fabryka była gotowa do wysadzenia w powietrze. „Mściciel” podobno własnoręcznie poprzecinał kable, które prowadziły do materiałów wybuchowych.
– Nie ma na to potwierdzenia w oficjalnych dokumentach, ale wiele osób o tym mówi, w tym też i mój tato. Z tych wszystkich relacji wynika, że Wojciech Lis tuż przed odejściem z Mielca Niemców, wszedł na teren zakładu. Tam udało mu się zorientować, gdzie są założone ładunki i poprzecinał łącza, które miały doprowadzić do wysadzenia zakładów, które pięć lat później komuniści nazwali Wytwórnią Sprzętu Komunikacyjnego – mówi nam Romuald Rzeszutek z mieleckiego stowarzyszenia „Prawda i Pamięć”.
W 1948 r. Lis wraz ze swym żołnierzem Konstantym Kędziorem został zastrzelony podczas snu przez komunistycznego agenta, Wojciecha Palucha. Zwłoki bohaterów zakopano na milicyjnym śmietniku. Odnaleziono je w 1992 r. i pochowano na cmentarzu w Mielcu.
Paweł Galek



One Response to "„Mściciel” ocalił mielecki przemysł"