Muru więziennego nikt z głupoty nie dociepla

Prace przy rzekomym „ociepleniu” muru rzeszowskiego więzienia już się zakończyły. Tak naprawdę chodziło o zabezpieczenie urządzeń elektronicznych, a nie docieplenie betonowego muru więzienia. Fot. Wit Hadło
Prace przy rzekomym „ociepleniu” muru rzeszowskiego więzienia już się zakończyły. Tak naprawdę chodziło o zabezpieczenie urządzeń elektronicznych, a nie docieplenie betonowego muru więzienia. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. „Absurd w rzeszowskim więzieniu. Ocieplają… mur!”, „Takie rzeczy tylko w Rzeszowie!” – ironicznie rozpisywały się ogólnopolskie media.

Wbrew podawanym przez nie informacjom jakoby prace remontowe na murze Zakładu Karnego Rzeszów-Załęże służyły przede wszystkim poprawie estetyki więzienia, sprawa wygląda zupełnie inaczej.

– Sam byłem zaskoczony takimi komentarzami – mówi oficer prasowy mjr Norbert Gaweł z ZK. – Niektóre media doszukiwały się niegospodarności, bo jak to ocieplać mur? Prace remontowe na terenie zakładu muszą być prowadzone. W przypadku muru chodziło przede wszystkim o zabezpieczenie instalacji elektrycznych wbudowanych w mur, ale o których funkcjonowaniu nie mogę mówić, przed działaniem warunków atmosferycznych. Z racji tego, że mur jest nierówny, tańsze okazało się wyrównanie go z wykorzystaniem płyt styropianu niż otynkowanie. Element poprawienia estetyki pojawił się przy okazji – wyjaśnia.

5 Responses to "Muru więziennego nikt z głupoty nie dociepla"

Leave a Reply

Your email address will not be published.