– Musieliśmy działać szybko i sprawnie

SANOK, PODKARPACIE. Rzecznik BFG o szokujących kulisach przejęcia Podkarpackiego Banku Spółdzielczego w Sanoku.

 – Nie wiedzieliśmy, czego spodziewać się po zarządzie i pracownikach, musieliśmy działać szybko i sprawnie, bo to leżało w interesie banku i jego klientów – tak o szokujących kulisach przejęcia Podkarpackiego Banku Spółdzielczego w Sanoku mówi Filip Dutkowski, rzecznik Bankowego Funduszu Gwarancyjnego, który przeprowadza ten proces.

W poniedziałkowym wydaniu Super Nowości ujawniliśmy szokujące kulisy przejęcia Podkarpackiego Banku Spółdzielczego w Sanoku. Z relacji posła PO Marka Rząsy, który powołał się na informacje przekazane mu przez pracowników sanockiego banku wynika, że wdrożenie procedury przymusowej restrukturyzacji PBS-u przez Bankowy Fundusz Gwarancyjny przebiegło w skandaliczny sposób. Pracownicy BFG mieli wkroczyć do banku, zaryglować drzwi, wyłączyć wszystkie telefony i urządzenia elektroniczne, a cała procedura miała odbywać się w atmosferze „krzyku, wrzasku i nakazowego trybu wykonywania poleceń”. 

O przebiegu zdarzeń, jakie 17 stycznia miały miejsce w Podkarpackim Banku Spółdzielczym w Sanoku, rozmawiamy z Filipem Dutkowskim, rzecznikiem BFG. 

Super Nowości: Relacja przedstawiona przez posła Rząsę jest wstrząsająca. Co działo się w siedzibie Podkarpackiego Banku Spółdzielczego w Sanoku 17 stycznia, kiedy ruszył proces przymusowej restrukturyzacji? 
Filip Dutkowski, rzecznik Bankowego Funduszu Gwarancyjnego:
– Zacznę od tego, że Bankowy Fundusz Gwarancyjny rozpoczął przymusową restrukturyzację Podkarpackiego Banku Spółdzielczego działając na podstawie Ustawy o Bankowym Funduszu Gwarancyjnym, systemie gwarantowania depozytów oraz przymusowej restrukturyzacji, która m.in. wprowadza do prawa krajowego dyrektywę o przymusowej restrukturyzacji. 

Zgodnie z zapisami ustawy, przymusowa restrukturyzacja rozpoczyna się w momencie dostarczenia decyzji podmiotowi. Nastąpiło to w piątek, 17 stycznia o 8:06 poprzez wręczenie decyzji zarządowi PBS. Z tą chwilą prawo podejmowania uchwał i decyzji przeszło na Fundusz, a zarząd banku został rozwiązany.

Należy podkreślić, że przymusowa restrukturyzacja to proces, który musi być przeprowadzony precyzyjnie i sprawnie, aby do minimum skrócić czas zawieszenia obsługi klientów. Stąd konieczność wydawania wielu poleceń w krótkim czasie, co w sytuacji, w której wydają je nowe osoby nieznane pracownikom banku mogło powodować nerwowość i nieporozumienia. 

Mówi pan o „nerwowości i nieporozumieniach”. W relacji posła Rząsy mowa jest o krzykach, wrzaskach i nakazowym tonie. 
Głęboka ingerencja w codzienną pracę banku jest nieodzowna w procesie przymusowej  restrukturyzacji. Musi być on wdrożony bardzo sprawnie. Trzeba pamiętać, że przedstawiciele BFG wchodzą do instytucji, która się go nie spodziewa. Nie wiemy jak zachowa się np. zarząd, który traci uprawnienia. Natomiast jeśli chodzi o pracowników- bardzo szybko wdrożyliśmy komunikację informując ich o tym, że ich status pozostaje bez zmian. Prostym językiem tłumaczyliśmy, co się zmienia, a co nie. 

Ryglowanie drzwi też było konieczne?
To wynikało z potrzeby bardzo szybkiego i sprawnego zawieszenia działalności banku, a to nie jest prosta sprawa, bo wchodzimy do instytucji, która w ogóle się tego nie spodziewa, trzeba więc brać pod uwagę różne scenariusze. Musieliśmy przejąć całą dokumentację banku, zawiesić operacje, aby można było dokonać przeliczenia środków, stąd potrzeba zamknięcia oddziału i centrali. 

Dlaczego osoby które wkroczyły do banku nie legitymowały się?
Z moich informacji wynika, że administrator na każde wezwanie legitymował się i okazywał swoje dokumenty oraz stosowną decyzję, która upoważniała do objęcia banku w administrację. 

Członkowie byłej Rady Nadzorczej PBS nie zgadzają się z Waszą decyzją o wdrożeniu procedury przymusowej restrukturyzacji i zaskarżyli ją do Naczelnego Sądu Administracyjnego.
Zgodnie z ustawą Rada Nadzorcza miała do tego prawo i z tego prawa skorzystała, natomiast my podtrzymujemy wszystko to, co do tej pory mówiliśmy. 

Jak aktualnie wygląda sytuacja banku?
Bank funkcjonuje normalnie, trwa procedura przygotowująca placówkę do sprzedaży, jeszcze w tym miesiącu nastąpi zaproszenie do składania ofert kupna placówki. 

Powołaliście do życia Drugi Bank BFG. Czy to oznacza, że będzie kolejny bank czeka restrukturyzacja?
Instytucja pomostowa, a taką jest Drugi Bank BFG, jest jednym z instrumentów przymusowej restrukturyzacji. Ponieważ w Polsce działają banki różnej wielkości, BFG, aby być przygotowanym do realizacji zadań ustawowych, zdecydował o powołaniu do życia banków pomostowych o różnej skali mierzonej wielkością kapitału własnego. Dzięki temu Fundusz ma pełne instrumentarium do prowadzenia przymusowej restrukturyzacji.

Pierwszy i Drugi Bank BFG nie rozpoczęły jeszcze działalności, a ich powołanie w żaden sposób nie oznacza, że będzie prowadzona przymusowa restrukturyzacja. Powołanie do życia banku to proces wymagający czasu, dlatego BFG zdecydował o powstaniu banków niejako zawczasu, aby być przygotowanym na potencjalną sytuację, w której zaszłaby konieczność przeprowadzenia przymusowej restrukturyzacji z wykorzystaniem banku pomostowego.

Martyna Sokołowska

3 Responses to "– Musieliśmy działać szybko i sprawnie"

Leave a Reply

Your email address will not be published.