RZESZÓW, PODKARPACIE. Na zarobienie miliona euro nie starczy nam życia.
Przeciętny Polak zarabia ok. 600 – 700 euro miesięcznie (2500 – 2900 zł, a na Podkarpaciu jeszcze mniej – średnia to 2280 zł, czyli 560 euro). Tymczasem Duńczyk dostaje ponad 3 tys. euro. Żeby dorobić się pierwszego miliona euro, przy średnim wynagrodzeniu w Polsce, trzeba więc pracować 134 lata (na Podkarpaciu prawie 150 lat!), podczas gdy w Danii 26 lat. Czy to nie skandal?
Nasze zarobki nikogo nie powalają na kolana i chociaż w telewizji przekonują, że przeciętne wynagrodzenie to u nas ponad 4,2 tys. zł brutto, czyli 3 tys. zł netto, mało kto, zaglądając do swojego portfela, w to wierzy. Z danych GUS wynika bowiem, że aż 2/3 Polaków zarabia mniej, a najczęstsze miesięczne wynagrodzenie w 2012 roku wynosiło 2189 zł brutto, czyli 1591 zł netto (czyli połowę mniej niż oficjalna statystyka). Połowa pracujących zarabia mniej niż 3115 zł brutto, czyli 2236 zł netto. Aż 10 proc. zatrudnionych, czyli ponad 800 tys. osób, otrzymywało wynagrodzenie do 1600 zł brutto (1181 zł netto). Na Podkarpaciu najlepiej być przedstawicielem władz publicznych, kierownikiem w urzędzie, bo wtedy przeciętne wynagrodzenie wynosi ok. 5700 zł netto. Specjaliści zarabiają przeciętnie 3340 zł netto. Pracownik biurowy może liczyć średnio na 2200 zł netto, a sprzedawca w sklepie i kelner – 1645 zł netto. Sprzątaczka zarobi 1375 zł netto.
Na tle Unii Europejskiej wyglądamy bardzo blado
Zakładając nawet, że mamy te statystyczne 600-700 euro miesięcznie, to na zarobienie miliona euro nie mamy szans za naszego życia; musielibyśmy pracować aż 134 lata (nawet zarobienie miliona zł zajęłoby nam sporo życia, bo aż 33,5 roku), podczas gdy Duńczykowi na zarobienie miliona euro wystarczy pracować 26 lat, przeciętny Niemiec na pierwszy milion euro pracuje 40 lat. Niewiele dłużej mieszkańcy Wielkiej Brytanii (41 lat), Belgii (43 lata) i Francji (również 43 lata). Pocieszające jest to, że jednak nie jesteśmy najgorsi w tym zestawieniu. Osoby mieszkające w „nowych” krajach członkowskich UE, takich jak Rumunia czy Bułgaria, potrzebują ponad 200 lat na zarobienie miliona euro.
Anna Moraniec


