– Musimy szukać punktów u siebie

Wojciech Zych, wiceprezes klubu z Krosna jest zadowolony ze zwycięstwa nad Polonią Bydgoszcz, ale jego zdaniem, pełna pula dla „Wilków” była na wyciągnięcie ręki. Fot. Wit Hadlo
Wojciech Zych, wiceprezes klubu z Krosna jest zadowolony ze zwycięstwa nad Polonią Bydgoszcz, ale jego zdaniem, pełna pula dla „Wilków” była na wyciągnięcie ręki. Fot. Wit Hadlo

ŻUŻEL. NICE PLŻ. Rozmowa z WOJCIECHEM ZYCHEM, wiceprezesem KSM Krosno.

KSM Krosno pokonało przedwczoraj przed własną publicznością Polonię Bydgoszcz 47-43, ale nie wystarczyło to do zdobycia punktu bonusowego. – Jest dobrze i oby tak dalej. Musimy teraz szukać punków zwłaszcza u siebie, bo Polonia z pewnością jeszcze coś w tym sezonie wygra – przekonuje WOJCIECH ZYCH, wiceprezes klubu z Krosna.

– Wilk syty i… Polonia cała – tak w skrócie można podsumować niedzielny mecz w Krośnie, w którym KSM zainkasowało 2 punkty, a bonus pojechał do Bydgoszczy…

– Cieszą dwa punkty, ale mogło być trzy. Tak to się jednak wszystko poukładało, taki jest sport. Straty z Bydgoszczy odrobiliśmy bardzo szybko, bo już w trzech pierwszych biegach, ale potem było znacznie trudniej. Zresztą przed meczem przestrzegałem, żeby nie ignorować przeciwnika, bo Polonia nie jest wcale taka słaba. Ma dobrych zawodników, jak chociażby Kudriaszow czy Kułakow i to się potwierdziło.

– Deszcz, który padał w Krośnie przed meczem, miał wpływ na przebieg spotkania?

– Dużo pracy włożyliśmy w przygotowanie toru i udało nam się go w miarę dobrze przygotować. Może był on nieco inny od tego na treningu i to mogło zaważyć na tym, że musieliśmy dosyć długo szukać ustawień.

– Tak emocjonującego meczu w Krośnie nie było już dawno…

– Dla obu zespołów miał on olbrzymią stawkę i obie drużyny dały z siebie wszystko. To był mecz o utrzymanie. Zabrakło nam naprawdę niewiele, by zgarnąć pełną pulę.

– Najwięcej pretensji można mieć chyba do Marcina Rempały, który był cieniem zawodnika sprzed tygodnia…

Gdyby Marcin pojechał tak, jak z Wybrzeżem, gdzie był najlepszym naszym zawodnikiem, pewnie wygralibyśmy zdecydowanie wyżej. Tym razem zdobył jednak zaledwie 3 punkty. Nie rozmawiałem z nim po meczu, ale ciężko to wszystko zrozumieć i trudno powiedzieć tak na gorąco, co się stało.

– Sporo emocji, a przede wszystkim nerwów dostarczyła taśma startowa…

– Co do taśmy, to nierówno szła do góry maszyna startowa. Nie mamy pojęcia, co było przyczyną tego. Coś działo się nie tak z zamkami. Zawodnicy zgłaszali nam to, my z kolei dwa razy poinformowaliśmy o takim fakcie sędziego. Po analizie wideo raz uznał on nasze sugestie za stosowne i powtórzył bieg, drugim razem już nie.

– Dużo działo się także w ostatni wyścigu, w którym czerwoną kartę za upadek na 4. pozycji dostał Damian Adamczak…

– Sprawiedliwości stało się zadość, bowiem prowadziliśmy w tym biegu na 5-1 i gdyby on zakończył się bez żadnych upadków, to i tak 5 „oczek” trafiłoby na nasze konto, bowiem rywale nie wyprzedziliby dwóch naszych zawodników.

– Władysław Gollob, właściciel Polonii Bydgoszcz po meczu w Krośnie powiedział wprost, że jego drużyna została oszukana…

– Nie można tak stawiać sprawy. Polonia miała słabe punkty, my też. Wszystko było zatem na styku. Różnie się spotkania toczą. To akurat potoczyło się tak, a nie inaczej, ale na pewno nie można mówić o żadnym oszukiwaniu.

– KSM Krosno ma obecnie 2 punkty przewagi, ale co najbardziej martwi, to fakt, że w przypadku równej ilości punktów na koniec sezonu, wyżej w tabeli będzie klub z miasta nad Brdą…

– Sezon się jeszcze nie skończył. Polonia ma mecz w Rawiczu i tam powinna wygrać. W takim przypadku zrówna się z nami punktami, ale bilans bezpośrednich spotkań ma lepszy, więc musimy coś jeszcze wygrać. Mamy mecze u siebie i właśnie w nich musimy w szczególności szukać swojej szansy na kolejne punkty. Jest Kraków, Rzeszów jeszcze Częstochowa, więc z nimi chcemy powalczyć o zwycięstwo.

– Przed „Wilkami” teraz jednak wyjazd do Łodzi, gdzie trzeba będzie uważać, żeby nie „popłynąć”…

– Łódź jest liderem i będzie ciężko. Ale jedziemy powalczyć o jak najlepszy wynik.

Rozmawiał Marcin Jeżowski

Leave a Reply

Your email address will not be published.