
ŁAŃCUT. Wit Karol Wojtowicz przekazał opinii publicznej, że wszelkie próby upolitycznienia instytucji odbywają się bez jej wiedzy.
– W związku z pojawiającymi się próbami wykorzystywania wyglądu zamku w materiałach wyborczych, dyrekcja Muzeum-Zamek w Łańcucie informuje, że odbywa się to poza jej wiedzą i zgodą – czytamy w oświadczeniu podpisanym przez dyrektora instytucji.
Jest to najprawdopodobniej pierwszy taki przypadek na Podkarpaciu, w którym dana instytucja kultury otwarcie odcina się od wszelkich agitacji politycznych. – Robimy to na wszelki wypadek, aby nie wykorzystywać budowli Muzeum-Zamku w Łańcucie w kampaniach wyborczych obojętnie jakiej partii – wyjaśnia dyrektor Wojtowicz.
Okazuje się, że to nie koniec komunikatów. W przyszłości planowane są kolejne, tym razem związane z reklamą produktów. – Zdarza się, że ktoś przyjdzie i wyciągnie jakiś produkt, który fotografuje na tle elewacji rozpoznawalnego muzeum – dodaje dyrektor. Treść powyższych komunikatów będzie zapewne włączona do regulaminu obiektu.
Trwająca kampania wyborcza w połączeniu z atrakcyjną okolicą instytucji jest „wabikiem” dla wielu kandydatów. – Później w przypadku ewentualnego „innego” zwycięzcy może to być kłopotliwe dla samego muzeum – podsumowuje Wit Karol Wojtowicz.
Rafał Bolanowski


