
RZESZÓW, PODKARPACIE. Wszystko wskazuje na to, że rząd zdecyduje się na elektroniczny system poboru opłat, a nie na winiety.
Od kwietnia rząd pracuje nad metodą zastąpienia manualnego poboru opłat na autostradach (bramki) innym rozwiązaniem. Według ostatnich zapowiedzi Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju, na akceptację największe szanse ma zastosowanie sytemu elektronicznego. Co to oznacza dla kierowców?
Do tego czasu rząd rozważał dwa rozwiązania – winiety lub system elektroniczny, podobny lub w zasadzie oparty na istniejącym systemie ViaToll. Ustępująca wicepremier Elżbieta Bieńkowska zaproponowała jako najlepsze rozwiązanie elektroniczny system poboru z użyciem urządzeń pokładowych.
Według ministerstwa, nowy system ma umożliwić pobór opłat w sposób bezbramkowy, czyli bez istnienia barier w postaci miejsc poboru opłat powodujących ograniczenia w ruchu.
– Przeprowadzone do tej pory analizy przekonują mnie, że w przypadku polskich autostrad najbardziej odpowiedni będzie elektroniczny system z urządzeniem pokładowym i takie rozwiązanie rekomenduję. Jest ono przede wszystkim jasne, przejrzyste i sprawiedliwe. Kierowca będzie wnosił opłatę proporcjonalną do liczby przejechanych kilometrów – powiedziała tuż przed odejściem do Brukseli wicepremier, minister infrastruktury i rozwoju Elżbieta Bieńkowska.
Jej następca najprawdopodobniej nie będzie miał czasu na zmianę decyzji, bo ostatnie analizy rozwiązania mają być przeprowadzone do końca września.
Wśród zalet takiego systemu eksperci z MIiR oraz GDDKiA wymieniają także możliwość wykorzystania istniejącej obecnie infrastruktury drogowej – bramownice funkcjonujące w systemie opłat dla pojazdów ciężkich – tj. w ramach systemu ViaToll.
Kierowcy, aby korzystać z autostrad, będą musieli zaopatrzyć się w specjalne urządzenie pokładowe, za które trzeba będzie zapłacić. Opłaty będą naliczane, gdy auto z takim urządzeniem przejedzie pod bramką, która zarejestruje przejazd auta z urządzeniem pokładowym.
W ten sposób kierowcy będą płacić tylko, lub aż, za kilometry przejechane. Obecna stawka na płatnych publicznych autostradach zarządzanych przez GDDKiA to 10 groszy za kilometr.
Podkarpacka autostrada jeszcze przez kilka lat pozostanie bezpłatna. Najpierw musi ona zostać ukończona, co nastąpi ostatecznie dopiero w 2016 roku. Potem muszą zostać na niej uruchomione miejsca obsługi podróżnych (stacje paliw, hotele, restauracje) i wtedy dopiero rząd będzie mógł wprowadzić na nowych odcinkach autostrad opłaty.
Artur Getler



6 Responses to "Na autostradach opłaty pobiorą elektronicznie"