Na co wystarczy tegoroczne 300+?

Zdjęcie poglądowe. Fot. Archiwum

Już 1,93 mln wniosków o świadczenie „Dobry Start” złożyli w tym roku rodzice i opiekunowie dzieci uczęszczających do szkół. Sprawdziliśmy, na co wystarczy tegoroczna wyprawka i ile trzeba będzie do niej dołożyć z własnej kieszeni.

„Dobry Start” to 300 zł na wyprawkę szkolną dla każdego uczącego się dziecka. Świadczenie obejmuje w Polsce około 4,5 mln uczniów. Złożenie wniosku w formie elektronicznej zajmuje zaledwie kilka minut, a ci, którzy zawnioskują o świadczenie do końca sierpnia, mają gwarancję, że wpłatę na konto otrzymają do końca września. Gdy wniosek zostanie złożony w kolejnych miesiącach (we wrześniu, październiku lub listopadzie), to wsparcie trafi do rodziny w ciągu 2 miesięcy od złożenia wniosku.

Według danych Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, w ciągu półtora miesiąca rodzice i opiekunowie złożyli już około 1,93 mln zł, z czego, aż 1,72 mln wniosków zostało złożonych drogą elektroniczną. Ponad 218 tys. wniosków złożonych zostało za pośrednictwem platformy Empatia, ponad 1,43 mln poprzez bankowość elektroniczną, a prawie 68 tys. – system teleinformatyczny udostępniony przez ZUS. 2,06 mln zł to kwota już przyznanych świadczeń.

Co można kupić za 300 zł? Ceny artykułów papierniczych są bardzo zróżnicowane i jak to bywa także w innych branżach, często płacimy po prostu za markę, opakowanie, czy licencję. Zeszyty 16-kartkowe można kupić już za 39 i 49 groszy, zeszyt 60-kartkowy w miękkiej okładce to koszt od 1,49 do 2,45 zł. Taki sam zeszyt w oprawie twardej droższy jest dwu, a nawet trzykrotnie. Wyprawka dla dzieci z klas najmłodszych to zawsze większe wydatki na artykuły plastyczne. Kredki (7zł – 50zł), farby (9zł – 29zł), bloki (3zł – 5zł), plastelinę (6zł – 19 zł), nożyczki (5 zł – 11 zł). Z zakupami takich artykułów warto jednak poczekać na pierwsze lekcje z nauczycielami, bo ci podają pełną listę potrzebnych pomocy, które zamierzają w danym roku szkolnym wykorzystać. Wybór kredek, plastelin i bloków jest ogromny, a koszt zróżnicowany w zależności od producenta. Z doświadczeń rodziców, których dzieci mają już za sobą pierwsze lata podstawówki, wynika, że lepiej nie kupować wszystkiego na raz. Dostęp do artykułów szkolnych jest teraz nieograniczony, a zrobione w sierpniu zapasy, potrafią zginąć w ciągu roku i w chwili, gdy akurat będą potrzebne, nie będzie ich można znaleźć. W pierwszych dniach września, markety przecenią większość niesprzedanych artykułów i będzie można na ich zakupie sporo zaoszczędzić. Na co warto wydać pieniądze? Na pewno na dobry plecak. Dzieci młodsze powinny mieć plecaki lekkie, ale z usztywnianym tyłem, młodzież gustuje w plecakach markowych. Te choć droższe niż nieoblendowane, potrafią służyć nawet kilka sezonów i uczniowie są z nich zadowoleni. Zakup piórnika to koszt od kilku do nawet 50, czy 150 zł. Te najdroższe są zazwyczaj największe i wyposażone. Zajmują jednak w plecaku dziecka sporo miejsca i to jest ich duży minus. Gumki, ołówki, cyrkle i nożyczki to zakupy już mniejszego kalibru i ich ceny łatwiej przełknąć. Gdyby rodzice musieli kupić dzieciom na pierwszy dzwonek tylko artykuły papiernicze, 300 zł na pewno by wystarczyło. Aby wyprawić ucznia do szkoły potrzebne są jednak jeszcze ubrania i buty, na które nawet dwa razy większa wyprawka może czasem nie wystarczyć. Dzieci ostatni raz były w szkole w połowie marca, a więc 5,5 miesiąca temu. Uzupełnienie garderoby o sportowe buty, koszulki i spodenki, wygodne bluzy i spodnie zapewne będzie konieczne. Zakup książek do szkoły podstawowej w ogromnej części wzięło na siebie państwo. Rodzice muszą jedynie dokupić książki do religii i wychowania do życia w rodzinie. Wszystkie pozostałe dzieci w szkołach podstawowych wypożyczą ze szkoły za darmo.

Ile łącznie wyniesie tegoroczna wyprawka szkolna dla ucznia szkoły podstawowej? Lekką ręką można wydać 1000 zł i więcej, ograniczając się, na pewno nie mniej niż 600-700 zł. Wyprawka 300+ wszystkich wydatków nie pokryje, ale przypomnijmy, że jeszcze trzy lata temu w ogóle jej nie było i całość szkolnych zakupów trzeba było zrobić ze swojej kieszeni.

mrok

 

3 Responses to "Na co wystarczy tegoroczne 300+?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.