Mieszkaniec Tarnobrzega pędził motocyklem w obszarze zabudowanym z prędkością ponad 140 km/h. Policjanci ruszyli za nim w pościg, który zakończył się sukcesem. Teraz mężczyźnie grozi kara pozbawienia wolności nawet do 5 lat.
– Motocyklista wjechał z drogi podporządkowanej na skrzyżowanie ulic Warszawskiej i Sobowskiej w Tarnobrzegu na czerwonym świetle, wprost przed jadący radiowóz. Mundurowi ruszyli za nim w pościg, mając włączone sygnały świetlne i dźwiękowe. Motocykl nie miał tablic rejestracyjnych, a uciekający nim mężczyzna popełnił szereg wykroczeń w ruchu drogowym. Poruszał się z nadmierną prędkością, zmuszając innych kierujących do zjeżdżania na pobocze, jechał kilkanaście metrów chodnikiem, a następnie ul. Warszawską na jednym kole. Motocyklista podczas ucieczki przyspieszył, w obszarze zabudowanym miał prędkość 141 km/h – informuje podinsp. Beata Jędrzejewska – Wrona, rzecznik tarnobrzeskiej policji.
Z relacji policji wynika, że kierowca w trakcie ucieczki, przyspieszał i gwałtownie hamował, próbował nawrócić, w wyniku tych manewrów, w pewnym momencie stracił panowanie nad pojazdem i doszło do zderzenia radiowozu z motocyklem. W wyniku zderzenia pojazdów uszkodzeniu uległa brama prywatnej posesji. Ostatecznie mężczyzna został zatrzymany. – W wyniku tego zdarzenia ranni zostali policjanci ruchu drogowego. Do szpitala trafili funkcjonariusze i kierujący motocyklem. 20-latek, po badaniach został przewieziony do jednostki policji. Za swoje czyny będzie odpowiadał przed sądem – wyjaśnia Jędrzejewska – Wrona.
mrok


