
KRAJ. Nowi posłowie zarobią w parlamencie spore pieniądze.
Nowo wybrani parlamentarzyści mają się z czego cieszyć. Oprócz prestiżu ich funkcja będzie się wiązać ze sporymi korzyściami finansowymi. Podstawowe wynagrodzenie posła wynosi 8016,70 zł brutto. To nie wszystko, bo każdy z nich może liczyć na inne przywileje, takie jak dieta, dodatek funkcyjny czy ryczałt na prowadzenie biura. Astronomiczna suma, aż 48 milionów złotych zostanie przelana na konta byłych posłów.
Każdy poseł otrzyma na start 8016,70 zł uposażenia oraz nieopodatkowaną dietę. W maju ubiegłego roku Sejm zagłosował za tym, by pensja parlamentarzysty wynosiła 80 proc. podsekretarza stanu. Jednak jak ujawniła „Rzeczpospolita”, od nowego roku parlamentarzyści dostaną podwyżki w wysokości 6 proc., co przełoży się na około 600 zł dodatkowych pieniędzy.
Oprócz wynagrodzenia poseł i senator otrzymuje dietę w wys. 2473 zł brutto. Do niej należy doliczyć wszelkiego rodzaju dodatki i przywileje, uzależnione od pełnionej funkcji. I tak na przykład przewodniczący komisji mogą liczyć na dodatkowe 20 proc. uposażenia, ich zastępcy 15 proc., a przewodniczący stałych podkomisji – 10 proc.
To jeszcze nie wszystko. Każdy deputowany dostaje bowiem również pieniądze na utrzymanie swojego biura i pracowników (ok. 12150 zł brutto miesięcznie). Do tego dochodzą: bezpłatne przejazdy środkami publicznej komunikacji, miejskie prawo do bezpłatnego przejazdu środkami publicznego transportu zbiorowego czy bezpłatnych przelotów w krajowym przewozie lotniczym.
Według szacunków, w ciągu najbliższych czterech lat na każdego parlamentarzystę, wydamy łącznie pół miliona złotych. Jakby tego było mało, posłowie mają jeszcze jeden przywilej – zwolnienie z podatku od kwoty 27 tys. 360 zł w skali roku. Parlamentarzyści mogą jednocześnie skorzystać z kwoty wolnej od podatku przysługującej każdemu Polakowi, czyli tej wynoszącej 3 tys. 91 zł. Łącznie przysługująca posłom kwota wolna od podatku wynosi więc ponad 30 tys. zł.
Ci, którzy zakończą swoją karierę w parlamencie, nie powinni się smucić. Gorycz porażki w wyborach osłodzi im słona odprawa w wysokości 3-miesięcznego uposażenia, czyli 24 tys. zł. Odprawy otrzymają również pracownicy biur poselskich. W sumie z pieniędzy podatników pójdzie na ten cel 48 mln zł!
wk


