Na kryzysie Ukrainy najbardziej tracą podkarpackie firmy

- Podczas zajść na Majdanie na przejściach granicznych polsko-ukraińskch ruch samochodów przewożących towary był ograniczony do zera - mówi  Mieczysław Łagowski, prezes Izby Przemysłowo-Handlowej w Rzeszowie. Fot. Wit Hadło
– Podczas zajść na Majdanie na przejściach granicznych polsko-ukraińskich ruch samochodów przewożących towary był ograniczony do zera – mówi Mieczysław Łagowski, prezes Izby Przemysłowo-Handlowej w Rzeszowie. Fot. Wit Hadło

PODKARPACIE, KRAJ, UKRAINA. Wstępnie straty szacuje się na 10 do 20 procent.

Nawet od 10 do 20 procent straciły podkarpackie firmy, które sprzedają na ukraiński rynek. To efekt zajść na Majdanie w Kijowie i obaleniu ukraińskiego rządu. Zdaniem Jana Hryniszyna, wiceprezesa Regionalnej Izby Gospodarczej w Przemyślu, najbardziej stracili przedsiębiorcy ze wschodniego  pasa granicznego od Przemyśla po Hrebenne.

Większość podkarpackich firm nie poradziła sobie w trudnej sytuacji w związku z zapaścią ekonomiczną na Ukrainie i zmianami politycznymi. W najgorszej sytuacji znalazły się mikro- i małe przedsiębiorstwa z naszego regionu.

– W ostatnich dniach został wstrzymany ruch ciężarówek na granicy polsko-ukraińskiej – powiedział Jan Hryniszyn, wiceprezes Regionalnej Izby Gospodarczej w Przemyślu.

– Z tego powodu nie ma współpracy między firmami z naszego regionu, a ukraińskimi. Ponadto trudno prowadzi się działalność gospodarczą, gdy na Ukrainie wciąż nie ukonstytuowały się władze państwowe i nie funkcjonują ważne instytucje. Trudna sytuacja może potrwać aż do 25 maja, gdy przeprowadzone zostaną wybory do parlamentu.

W pasie granicznym, począwszy od Przemyśla, przez: Jarosław, Lubaczów, Hrebenne i Zamość, prowadzą biznes setki firm, ale aż 70 procent z nich to małe firmy. Działają w branży handlowej, budowlanej i usługowej.

– Mam nadzieję, że w ciągu tygodnia lub dwóch, sytuacja w zachodniej Ukrainie znormalizuje się – dodał Hryniszyn. – Powoli firmy z naszego regionu będą odzyskiwać straty, jakie ponieśli w wyniku zajść na Majdanie. Oczywiście przedsiębiorcy z Podkarpacia rozumieją, że Ukraińcy walczą o swoją lepszą przyszłość. Obawiali się znacznego spadku wartości tamtejszej waluty – hrywny i tak się stało. Wprawdzie nieznacznie, ale to też wpłynęło na straty polskich firm.

Niestety, Regionalna Izba Gospodarcza w Przemyślu i Izba Przemysłowo-Handlowa w Rzeszowie nie dysponują danymi, ile na Podkarpaciu jest firm handlujących na rynku ukraińskim. Takich informacji nie posiada też Urząd Statystyczny w Rzeszowie. Na pewno jednak trzeba je liczyć w setkach.

Mariusz Andres

6 Responses to "Na kryzysie Ukrainy najbardziej tracą podkarpackie firmy"

Leave a Reply

Your email address will not be published.