
RZESZÓW. Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie wypadku, w którym w wyniku zderzenia auta z szynobusem, zginęły dwie osoby.
Policja wnioskuje do PKP o zamontowanie rogatek na przejeździe kolejowym przy ulicach Warszawskiej i Borowej. W ubiegłym tygodniu w tym miejscu zginęły dwie osoby z volkswagena passata, na które najechał szynobus. Prokuratura zaś wszczęła śledztwo w sprawie tej tragedii.
Prokuratura Rejonowa dla miasta Rzeszów poszukuje odpowiedzi na pytanie, kto i dlaczego naruszył 19 grudnia zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym. Zabezpieczono nagranie jednej z kamer, która zarejestrowała moment zderzenia szynobusu z volkswagenem passatem. Prokuratura ma ustalić, z jaką prędkością jechał autobus szynowy.
Do śmiertelnego zdarzenia doszło 19 grudnia na niestrzeżonym przejeździe kolejowym przy ul. Warszawskiej. Przed godziną 15 pociąg relacji Rzeszów-Stalowa Wola wjechał w przejeżdżający samochód. W wypadku zginęli: 27-letni kierowca volkswagena i 19-letnia pasażerka, a 18-latka w ciężkim stanie trafiła do szpitala.
Na nagraniu widać, że kierowca samochodu nie zwolnił, gdy wjeżdżał na przejazd. Powinien sprawdzić, czy możliwe jest bezpieczne pokonanie tego miejsca. Na przejeździe są sygnalizatory świetne i jak informuje nadkomisarz Adam Szeląg, rzecznik KMP w Rzeszowie, kierowca się prawdopodobnie do nich nie dostosował.
Policja wnioskuje do PKP Polskie Linie Kolejowe o zamontowanie na tym przejeździe rogatek, które jeszcze przed przejazdem pociągu byłby zamykane. W ciągu doby w tym miejscu na ul. Warszawskiej przejeżdża 17 pociągów. Przejazd jest oznakowany, ale jak widać po tym tragicznym zdarzeniu, te „zabezpieczenia” są niewystarczające.
– PKP PLK wspólnie z zarządcą drogi i policją po tym zdarzeniu szczegółowo analizuje sytuację. W sprawie rogatek wkrótce podejmiemy decyzję – informuje Karol Jakubowski z zespołu prasowego PKP PLK.
Już w maju pisaliśmy w Super Nowościach o potrzebie zabezpieczenia przejazdu kolejowego przy ul. Warszawskiej. Kierowcy domagali się wtedy zamontowania tam rogatek. Jak się okazało, mieli rację i gdyby PKP PLK wysłuchało mieszkańców, to być może nie doszłyby do tego śmiertelnego wypadku.
Mariusz Andres



7 Responses to "Na niebezpiecznym przejeździe powinny być rogatki"