Na obwodnicę jeszcze trochę poczekamy

Miejski łącznik z autostradą A4 został otwarty z półtorarocznym opóźnieniem – pod koniec kwietnia. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Autostradowa obwodnica Rzeszowa powstaje z dużym opóźnieniem.

Droga ekspresowa S19 i autostrada A4 w przyszłości mają połączyć wschodnią i południową cześć miasta, tym samym tworząc nową obwodnicę Rzeszowa. Jak zapewniają drogowcy, dzięki temu centrum miasta zostanie uchronione przed ruchem tranzytowym nadciągającym głównie z Warszawy, Krakowa czy Lublina. Problem w tym, że prace nad obwodnicą wciąż przesuwają się w czasie.

Władze miasta mają wybudować dwa dojazdy do obwodnicy, które usprawnią ruch. Pierwszy o długości 2,5 km powstał na odcinku od ronda im. Jacka Kuronia do granicy miasta z gminą Trzebownisko. Miał być gotowy pod koniec 2011 roku, ale wykonawca (IMB Podbeskidzie) wciąż przesuwał termin wykonania prac. Powodem najpierw były między innymi problemy z zapadającym się gruntem, później – zimowa aura.

Koniec końców, łącznik został otwarty 30 kwietnia. Kierowcy mogą dostać się na drogę krajową nr 19 z ronda Pobitno, skręcając w kierunku północnym w stronę Załęża. Na rondzie Kuronia można zjechać na miejski łącznik, który prowadzi do węzła w Terliczce. Jadąc na północ S19, w Stobiernej wjedziemy na drogę krajową nr 19. Na węźle w Terliczce będzie można pojechać na zachód autostradą A4 do węzła w Rudnej Małej, który umożliwi zjazd na krajową “dziewiątkę”.

To dopiero początek
Zakończenie prac miejskiego odcinka nie oznacza jednak otwarcia całej obwodnicy. Wszystko dlatego, że następne fragmenty obwodnicy powstaną znacznie później.

Dopiero na koniec 2013 roku został wyznaczony termin otwarcia fragmentu A4 między węzłami Rzeszów-Zachód i Rzeszów Centralny. Podobnie wygląda kwestia zakończenia prac na odcinku S19 pomiędzy węzłami Rzeszów-Zachód i Świlcza, gdzie termin wykonania prac również wypada na grudzień.

Otwarcie obwodnicy może mocno odciągnąć w czasie ostatni fragment S19: od Świlczy do węzła południowego w Kielanówce. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad czeka na pieniądze z krajowego budżetu i dopóki ich nie otrzyma, nie będzie mogła rozpisać przetargu na budowę tego odcinka. Owo rozpisanie ma nastąpić jeszcze w tym roku, tak by budowa mogła ruszyć w 2014. Oznacza to, że S19 Świlcza – Kielanówka będzie gotowa nie wcześniej niż w 2016 roku.

Gdy ruszy budowa S19 do Kielanówki, będzie mogła ruszyć budowa drugiego miejskiego łącznika, który ma powstać od strony ulic Podkarpackiej i Przemysłowej, a dokładniej w wyniku poszerzenia ul. 9 Dywizji Piechoty.

Droga ta ma biec do węzła S19 na wysokości Kielanówki, a przyszłości do al. Sikorskiego. Aby było to możliwe, konieczne jest jednak wybudowanie mostu na Wisłoku, do czego od dłuższego czasu przymierzają się władze miasta. Na to potrzeba jednak kilka lat.

Ewelina Nawrot

7 Responses to "Na obwodnicę jeszcze trochę poczekamy"

Leave a Reply

Your email address will not be published.