
PRZEMYŚL. Na niedzielę (3 czerwca) przewidziano w tym roku Panachydę.
Uroczystości mają rozpocząć się o godz. 9 mszą świętą w archikatedrze greckokatolickiej, potem uformuje się procesja, która jak zwykle uda się na cmentarz w Pikulicach.
Ta tradycyjna religijno-żałobna uroczystość Ukraińców dwa lata temu zasłynęła w całym kraju niechlubnie, bo podczas niej doszło do przepychanek między jej uczestnikami a grupą Polaków. Powodem miały być banderowskie barwy na koszuli jednego z uczestników Panachydy, a także antypolskie hasła. Sprawa znalazła finał w sądzie, a wykrzykujący hasła Ukrainiec nadal jest poszukiwany.
Z powodu tych wydarzeń w zeszłym roku policja „obstawiła” starannie Panachydę i do żadnych incydentów nie doszło, choć w mediach spolecznościowych „skrzykiwali się” przeciwnicy gloryfikowania banderowskich barw i haseł. W tym roku jak się dowiedzieliśmy zapowiedzi o tym, żeby na Panachydę na ulicach Przemyśla czekały jakieś zorganizowane grupy nie ma. Policja jednak na pewno nie „odpuści” i możemy spodziewać wielu funkcjonariuszy na Panachydzie, tych umundurowanych i tych w cywilu. Ilu – tego nie wiemy, bo policja tego nie ujawnia.
emka



15 Responses to "Na Panachydzie będzie spokojnie?"