
Lucyna Samborska,
wiceprezes Okręgowej Izby Aptekarskiej, właścicielka apteki w Dębicy. Fot. Archiwum
Na starcie programu mamy 64 apteki, w których można wykonać test antygenowy. Kolejne 19 przesłało dokumenty zgłoszeniowe. Zapraszam na stronę dotyczącą testowania w aptekach i na systematycznie aktualizowaną mapę testujących aptek: https://pacjent.gov.pl/aktualnosc/zro – napisał 27 stycznia na Twitterze Adam Niedzielski, minister zdrowia.
Zaglądając na mapę Podkarpacie, niestety, wygląda jak biała plama. Ani jedna apteka nie jest oznaczona jako testująca. Dlaczego? – Komunikat o możliwości testowania w aptekach i wymogach lokalowo –
-sprzętowych ukazał się 25 stycznia. Apteki tak naprawdę miały niecałe dwa dni. Na pewno merytorycznie jesteśmy przygotowani do testowania, ale myślę, że niewiele aptek będzie mogło i chciało testować. Dlaczego? Ze względów bezpieczeństwa. Od jakiego czasu przygotowywaliśmy się do szczepień i wiele aptek już szczepi przeciwko COVID-19, z tego co wiem to tylko w Dębicy szczepią 4 apteki. Z testowaniem jest trochę inaczej. Wymogi są bardziej rygorystyczne, bo testujący się to potencjalnie chorzy ludzie, więc pomieszczenie do testowania musi być zupełnie odizolowane od reszty apteki, a nie każdy ma takie możliwości lokalowe, żeby to zorganizować – mówi dr n. farm. Lucyna Samborska, wiceprezes Okręgowej Izby Aptekarskiej, właścicielka apteki w Dębicy.
Dobrej myśli jest podkarpacki oddział funduszu zdrowia. – Dzisiaj wpłynęły dwa pierwsze wnioski aptek – poinformował Rafał Śliż, rzecznik POW NFZ w Rzeszowie.
Oczekiwania były na pewno dużo większe. Premier Mateusz Morawiecki podczas konferencji dotyczącej strategii walki z piątą falą pandemii, zapewniał, że testy „będą w każdej aptece”. A tych jest w Polsce 13 tys. Gdyby tak rozbudowany system zaczął działać, to by oznaczało, że miejsc do testowania będzie w sumie 20 razy więcej niż dziś. Bo dziś jest ich nieco ponad 600 i pod każdym ustawiają się kolejki. I choć przedstawiciele rządu przekonują, że początek o niczym nie świadczy, to już są analizowane nowe scenariusze. Omawiane są np. zmiany warunków, które muszą spełniać apteki. Na liście rozważanych opcji jest testowanie w innych pomieszczeniach, lokalu lub na przykład namiocie stojącym nieopodal apteki. Tak zorganizowany jest na przykład system testowania we Włoszech, gdzie już od poprzednich fal można badać się w miejscach przygotowanych przez farmaceutów. W efekcie na ruchliwych skrzyżowaniach takich miast jak Mediolan stoją po prostu białe namiociki do przeprowadzania szybkich badań. W środku sprzęt, osoba przeprowadzająca badanie i odrobinę prywatności. Klienci apteki nie mieszają się wtedy z osobami do testów. Pytanie tylko czy pogoda na to pozwoli.
Anna Moraniec



5 Responses to "Na Podkarpaciu na razie testu w aptece nie zrobisz"