
KOŚCIÓŁ. Pątnicy przeszli już ok. 150 km na trasie Rzeszów – Jasna Góra.
Uczestnicy 39. Rzeszowskiej Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę nie odpuszczają i pomimo różnych niedogodności dalej maszerują na spotkanie z Czarną Madonną. We wtorek pielgrzymi dotrą do Wodzisławia.
– Do tej pory bardzo dobrze mi się maszeruje i nic mi nie dolega. Mam jedynie mały odcisk pod spodem stopy, ale nie dokucza mi tak bardzo, żeby zakłócić radość z pielgrzymowania – mówi Aleksandra Zapał, która idzie w studenckiej grupie św. Kingi. Jak dodaje, dzięki wspaniałej atmosferze zapomina się o pielgrzymkowych trudach, takich jak ból, zmęczenie czy niedospanie.
Pogoda jest dość łaskawa dla pielgrzymów. – Jak na razie padało tylko w sobotę, także tegoroczne nabożeństwo za ojczyznę w Jamach było deszczowe. W niedzielę było nieco chłodniej, ale w poniedziałek znów grzało – relacjonuje Ola. Jednak żadna pogoda nie jest straszna dla pielgrzyma.
Na pielgrzymkowej trasie nie zawsze trafi się nocleg w domu, czasem trzeba zadowolić się stodołą, co – wbrew pozorom – dla niektórych jest bardziej komfortowe. – Na cztery noclegi tylko jeden miałyśmy w stodole. Pani, która nas wtedy przyjęła, była bardzo gościnna i pozwoliła nam skorzystać z łazienki, co podczas pielgrzymki jest nie lada luksusem – zaznacza Ola.
Na Jasną Górę rzeszowscy pątnicy dotrą w sobotę, 13 sierpnia, a do tego czasu możemy się z nimi łączyć duchowo dzięki transmisjom w Radiu VIA.
mp


