Na razie wojsko przygląda się ptakom

Mieszkańcy okolic ul. Langiewicza mają dość wizyt gawronów w parku obok jednostki wojskowej. Fot. Grzegorz Anton
Mieszkańcy okolic ul. Langiewicza mają dość wizyt gawronów w parku obok jednostki wojskowej. Fot. Grzegorz Anton

RZESZÓW. Wypłoszone z parków gawrony poleciały na ul. Mochnackiego.

– Gawrony zrobiły sobie toaletę przy ul. Mochnackiego i brudzą ławki, a czasem i na głowę coś spadnie. Jest ich coraz więcej – mówi pan Andrzej, mieszkaniec pobliskiej ulicy. – Niedaleko przy ul. Dąbrowskiego jest inny park imienia Solidarności i stamtąd zostały te ptaki wypłoszone. Co z tego, skoro znalazły sobie nowe miejsce na terenie jednostki wojskowej.

W czterech rzeszowskich parkach wraz z opiekunami – sokolnikami „pracują” ptaki drapieżne – sokoły i jastrzębie. Akcja będzie trwać przez najbliższe 65 dni.

Wypłaszanie jest przeprowadzane w czterech parkach: im. Solidarności przy ul. Dąbrowskiego, przy ul. Rycerskiej, na placu Ofiar Getta przy ul. Sobieskiego oraz Jedności Polonii z Macierzą przy al. Cieplińskiego. Koszty sfinansowania tej akcji poniesie miasto. Prace są o tyle potrzebne, że mieszkańcy od lat narzekają na zanieczyszczone ławki w parkach.

W samym parku przy ul. Dąbrowskiego naliczono ich setki. Przy wypłaszaniu obecny jest ornitolog, który sprawdza, by do płoszenia nie dochodziło w okresie lęgowym ptaków. Prace trwają od świtu do zmierzchu z dwugodzinną przerwą w ciągu dnia.

Czy wojsko usunie ptaki z jednostki wojskowej i okolic? – zapytaliśmy przedstawiciela 21. Brygady Strzelców Podhalańskich.

– Będziemy się przyglądać ptakom, które przyleciały z innych rejonów Rzeszowa – mówi kpt. Konrad Radzik, rzecznik prasowy 21. Brygady Strzelców Podhalańskich. – Jeżeli będzie ich więcej, to zastanowimy się i podejmiemy decyzję, jak rozwiązać ten problem.

Mariusz Andres

8 Responses to "Na razie wojsko przygląda się ptakom"

Leave a Reply

Your email address will not be published.